To korzystny rezultat, który nie do końca zadowolił kibiców. Legia Warszawa pokonała 2:0 kosowską Dritę Gnjilane w meczu Kosowa w spotkaniu 4. rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji Europy. Osiągnięta przy Łazienkowskiej zaliczka może być kluczowa w kontekście przyszłotygodniowego rewanżu na Bałkanach.
Podopieczni Goncalo Feio przystępowali do tej rywalizacji z pozycji faworyta i wydawało się, że spokojnie powinni wygrać na własnym boisku. Od pierwszych minut legioniści próbowali udowodnić swoją wyższość nad rywalami z Kosowa, ale dopiero w 13. minucie Paweł Wszołek oddał strzał zza pola karnego, który odbił Faton Maloku a obrońcy zażegnali zagrożenie. Cztery minuty później z ponad trzydziestu metrów defensywę kosowskiej ekipy próbował zaskoczyć Rafał Augustyniak, jednak piłkę po koźle spokojnie złapała bramkarz przyjezdnych. Kluczowa dla dalszego przebiegu meczu była 29. minuta meczu, gdy tuż przed polem karnym został sfaulowany Migouel Alfarela i sędzia najpierw ukarał Hasana Gomdę żółtą kartą, lecz po konsultacji z VAR-em zmienił decyzję i usunął obrońcę gości z boiska.