W drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Konferencji Europy wszystkie cztery polskie drużyny – Jagiellonia Białystok, Lech Poznań, Legia Warszawa i Raków Częstochowa – zagrają na wyjazdach. Najbliżej ma Legia, która uda się do Krakowa na mecz z Szachtarem Donieck.
To właśnie w stołecznym klubie panuje obecnie najbardziej napięta atmosfera. Legia rozpoczęła rywalizację w Lidze Konferencji od porażki z tureckim Samsunsporem (0:1), a decyzja trenera Edwarda Iordanescu, który w tamtym spotkaniu postawił na mocno eksperymentalny skład, wywołała falę krytyki. Od tamtej pory Legia nie potrafiła się przełamać, a w mediach coraz głośniej mówi się o możliwym rozstaniu z rumuńskim szkoleniowcem.
Na razie Iordanescu pozostaje w Warszawie, lecz kolejne dni mogą być dla niego decydujące – najpierw czwartkowe starcie z Szachtarem, a następnie niedzielny mecz ligowy z Lechem Poznań. Dwa nieudane występy mogłyby przesądzić o jego przyszłości przy Łazienkowskiej.
Łatwo jednak nie będzie. Szachtar Donieck to jeden z najbardziej renomowanych zespołów w tej edycji Ligi Konferencji. Na inaugurację Ukraińcy pokonali w Szkocji Aberdeen 3:2, pokazując ofensywną siłę i doświadczenie w europejskich rozgrywkach. Choć zespół od 2014 roku nie może grać w rodzinnym Doniecku z powodu rosyjskiej agresji, świetnie radzi sobie na „tymczasowych” stadionach – od Warszawy, przez Niemcy, aż po obecny dom w Krakowie, na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana.
Dla Legii będzie to więc nie tylko mecz o punkty, ale i o odbudowanie zaufania kibiców oraz stabilizację wewnątrz klubu. Występ w Krakowie może okazać się punktem zwrotnym – albo początkiem powrotu do formy, albo kolejnym etapem kryzysu.
W trudnym położeniu znajdzie się też Jagiellonia Białystok, która we Francji zmierzy się z RC Strasbourg. Lider Ekstraklasy jest niepokonany od 17 spotkań, lecz rywal prezentuje znakomitą formę – ostatnio zremisował 3:3 z Paris Saint-Germain i zajmuje trzecie miejsce w Ligue 1.
Raków Częstochowa zagra w Ołomuńcu z Sigmą, która w czeskiej lidze zajmuje piąte miejsce. Częstochowianie w krajowych rozgrywkach spisują się jeszcze gorzej niż Legia – mają o punkt mniej i są dopiero na 11. pozycji.
Najłatwiejsze zadanie czeka Lecha Poznań, który na Gibraltarze zmierzy się z outsiderem grupy – Lincoln Red Imps. Gibraltarczycy rozpoczęli rozgrywki od porażki 0:5 ze Zrinjskim Mostar, podczas gdy „Kolejorz” rozbił Rapid Wiedeń 4:1.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze