Mieszkańcy Pragi-Południe i kierowcy codziennie przemierzający Trasę Łazienkowską mogą mówić o długo wyczekiwanej zmianie. Od piątkowego wieczoru, 30 maja, ruch na Saskiej Kępie odbywa się już po obu przebudowanych wiaduktach nad ulicą Paryską. To jeden z najważniejszych etapów trwającej modernizacji tej części miasta, który znacząco poprawił przejezdność na jednej z kluczowych arterii Warszawy.
Choć inwestycja nie została jeszcze formalnie zakończona, otwarcie drugiej jezdni oznacza koniec najbardziej uciążliwego etapu prac. Kierowcy odzyskali także kilka istotnych połączeń drogowych, które przez wiele miesięcy pozostawały niedostępne.
Przebudowa Trasy Łazienkowskiej na odcinku Saskiej Kępy trwa od wielu miesięcy i obejmuje nie tylko same wiadukty nad ulicami Paryską i Bajońską, ale również modernizację fragmentu Alei Stanów Zjednoczonych. Pierwszy z nowych obiektów został oddany do użytku już w ubiegłym roku. Teraz dołączył do niego drugi, dzięki czemu kierowcy ponownie mogą korzystać z pełnego przekroju trasy.
Od weekendu ruch odbywa się już właściwymi jezdniami w obu kierunkach. Przywrócono także możliwość zjazdu w ulicę Saską w stronę Gocławia, ponownie otwarto wjazdy z Wału Miedzeszyńskiego na Trasę Łazienkowską w kierunku Grochowa oraz przywrócono połączenie z ulicą Urugwajską.
Nie oznacza to jednak całkowitego końca utrudnień. Na części odcinka wciąż obowiązują zwężenia, a kierowcy jadący w stronę centrum przez najbliższe dni muszą liczyć się z ruchem prowadzonym jednym pasem. To efekt prowadzonych jeszcze prac związanych z wykonaniem docelowego oznakowania poziomego.
Otwarcie drugiego wiaduktu ma szczególne znaczenie również w kontekście rozpoczętego dzień później remontu torowiska w Alejach Jerozolimskich. Dzięki udrożnieniu Trasy Łazienkowskiej część ruchu może zostać przejęta właśnie przez ten korytarz komunikacyjny.
Zmiany odczuli nie tylko kierowcy samochodów osobowych. Wraz z udostępnieniem nowej infrastruktury do swoich wcześniejszych tras wróciły także autobusy komunikacji miejskiej.
Linie 411 oraz E-1 ponownie kursują według układu obowiązującego przed rozpoczęciem inwestycji. Oznacza to powrót na standardowe przystanki i rezygnację z części objazdów, które przez ostatnie miesiące wydłużały czas przejazdu. Dla pasażerów oznacza to przede wszystkim większą przewidywalność podróży i łatwiejsze przesiadki.
Równolegle drogowcy przygotowują się do likwidacji tymczasowych przystanków funkcjonujących w rejonie ulic Saskiej i Międzynarodowej.
Choć kierowcy mogą już korzystać z obu przebudowanych wiaduktów, sama inwestycja wciąż trwa. W najbliższych tygodniach prowadzone będą roboty wykończeniowe oraz prace związane z zagospodarowaniem zieleni.
Zakres przedsięwzięcia okazał się znacznie większy, niż pierwotnie zakładano. W trakcie robót odkryto zły stan podbudowy jezdni, co wymusiło całkowitą wymianę konstrukcji drogi na części modernizowanego odcinka. To właśnie dlatego termin zakończenia wszystkich prac został przesunięty na lato 2026 roku.
Jednym z najbardziej widocznych elementów inwestycji są nowe ekrany akustyczne. Łącznie powstaje ich ponad 1,5 kilometra. Część konstrukcji zostanie dodatkowo obsadzona pnączami, które mają poprawić estetykę tej przestrzeni. W ramach całego projektu przewidziano również nasadzenie około 75 drzew, blisko 18 tysięcy krzewów oraz licznych bylin i pnączy.
Po zakończeniu wszystkich etapów modernizacji mieszkańcy zyskają w pełni przebudowaną, dwujezdniową trasę z trzema pasami ruchu w każdym kierunku, nową nawierzchnią ograniczającą hałas oraz odnowioną infrastrukturą drogową. Koszt inwestycji wynosi blisko 106 mln zł.





Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze