Krzysztof Olewnik był przekonany, że zostanie uwolniony, gdy szef grupy porywaczy Wojciech Franiewski pokazał mu pieniądze z odebranego okupu - zeznał w piątek przed Sądem Okręgowym w Płocku Ireneusz P., który pilnował uprowadzonego na działce w Kałuszynie.
Pochodzący z Drobina Ireneusz P., ps. Bokser, Bokserek, w pierwszym procesie w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, który toczył się w latach 2007-2008, był jednym z 11 oskarżonych. Został wówczas skazany przez płocki Sąd Okręgowy na karę łączną 14 lat pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu kary 12 lat.