Mazowszanie na nowo przekonali się do kolei. Coraz częściej podróżują i dojeżdżają do pracy czy szkoły pociągiem. Co więcej, wśród 16 polskich województw to na Mazowszu i w Pomorskiem przemieszczanie się tym środkiem transportu cieszy się największą popular-nością.
Od kilku lat liczba pasażerów kolei w Polsce dynamicznie rośnie. Tak też jest w naszym wojewódz-twie. – Jeżdżę pociągami, głównie do Warszawy, bo unikam dzięki temu stania w korkach i problemów z parkowaniem, a na bilety wydaję mniej, niż wydałbym na paliwo, gdybym jechał własnym autem – mówi Tomasz Kądziołka spod Mińska Mazowieckiego.
I to wydaje się być głównym powodem rosnącej popularności kolei. – Można powiedzieć, że w ostatnich latach wraca moda na kolej. Transport kolejowy jest przede wszystkim bezpieczny oraz ekologiczny, dzięki czemu stał się konkurencyjny dla transportu indywidualnego – wskazuje Robert Stępień, prezes Kolei Mazowieckich (KM), przewoźnika należącego do samorządu Mazowsza.
Według danych Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) pod względem liczby przejazdów koleją w przeliczeniu na jednego mieszkańca nasz region, wraz z Pomorzem, bije na głowę pozostałe wo-jewództwa. W Mazowieckiem to 17,7 rocznie, w Pomorskiem 30,1, w Wielkopolsce – 10,4, Ślą-skiem – 6,8, Małopolsce – 7,7, a na Dolnym Śląsku – 12,7.
Z czego to wynika? Kluczem do zrozumienia kolejowego fenomenu na Mazowszu i Pomorzu są ko-leje regionalne i aglomeracyjne, bo to na nie przypada zdecydowana większość pasażerów pocią-gów w Polsce (prawie 80%). Oba te regiony w rozwoju takich kolei zdecydowanie wyprzedziły pozo-stałe województwa. Mazowsze to aż dwie, działające od lat kolejki aglomeracyjne (SKM i WKD), a
samorząd naszego regionu był pierwszym samorządem w kraju, który utworzył własnego przewoź-nika kolejowego – Koleje Mazowieckie. I wyprzedził w tym samorządy innych regionów o kilka lat! To ma duże znaczenie, ponieważ – jak pokazują statystyki UTK – pasażerów kolei najwięcej przybywa w tych województwach, które mają własnych samorządowych przewoźników kolejowych.
Tymczasem Mazowsze ma ich aż trzech. SKM należy bowiem do m. st. Warszawy, a WKD w 2007 r. zostało przejęte przez samorząd województwa oraz sześć samorządów gminnych. Obaj ci przewoź-nicy od lat szybko się rozwijają. WKD, która przewiozła w zeszłym roku 5,25 mln pasażerów, ciągle inwestuje w nowy tabor, ale też w infrastrukturę. Warszawska SKM (działa od 2005 r.) zaczynała od dwóch linii. Dziś ma ich aż siedem, a w 2024 r. przewiozła 18 mln pasażerów.
Większość pasażerów kolei w naszym regionie przypada na Koleje Mazowieckie (powstałe w 2004 r.), więc to one najbardziej przyczyniły się do jej renesansu na Mazowszu.
– Zanim je utworzyliśmy, kolejowe połączenia regionalne na Mazowszu obsługiwała spółka PKP PR. Jako samorząd łożyliśmy duże środki na te połączenia, ale mieliśmy niewielki wpływ na rozkłady jazdy, stan taboru i komfort podróżowania. Dlatego postanowiliśmy powołać własnego przewoźnika – opowiada Jan Waldemar Kuliński, Sekretarz Województwa – Dyrektor Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego w Warszawie, od 20 lat przewodniczący rady nadzorczej KM.
To była wtedy odważna decyzja. – Kiedy samorząd powoływał naszą spółkę, było wielu sceptyków, którzy sądzili, że nam się nie uda – wspomina Robert Stępień.
Nie mieli racji. Od lat żadna inna kolej regionalna w kraju nie rozwija się szybciej niż KM. Stale uru-chamiają one nowe połączenia, zwiększają liczbę kursów, a w ubiegłym roku pobiły własny rekord przewiezionych pasażerów. Skąd ten sukces? – Przesądziła o tym determinacja właściciela, jego zaangażowanie finansowe w rozwój Kolei Mazowieckich, postawienie na właściwych ludzi, na ko-lejarzy, którzy wiedzieli, w jakim kierunku spółka powinna się rozwijać. Bardzo ważne było też za-angażowanie pracowników – ocenia Jan Waldemar Kuliński.
To wszystko przekładało się na coraz lepszą jakość oferowanych usług. Dzięki wsparciu finanso-wemu ze strony samorządu Mazowsza oraz unijnym funduszom przewoźnik sukcesywnie wymieniał pociągi na nowe. To radykalnie zwiększało komfort podróży. Tylko w 2023 r. spółka KM sfinalizowała zakup 61 nowych elektrycznych pojazdów.
Co czeka regionalną kolej na Mazowszu w najbliższych latach? Już trwa – finansowane przez samo-rząd Mazowsza – projektowanie odcinka (mającego powstać do 2029 r.), który połączy lotnisko w Modlinie ze stolicą. Niebawem zacznie się modernizacja linii ze Skierniewic do Pilawy, dzięki czemu pociągi pasażerskie będą mogły dojechać po 20 latach przerwy, m.in. do Mszczonowa i Tarczyna. Oprócz tego – w ramach programu Kolej+ i przy wsparciu finansowym samorządu Ma-zowsza – do 2028 r. mają zostać zrewitalizowane odcinki kolejowe z Sokołowa Podlaskiego do Sie-dlec oraz z Ostrowi Mazowieckiej do Małkini, dzięki czemu przywrócony zostanie tam ruch pasa-żerski.
Koleje Mazowieckie planują uruchomienie na wyżej wymienionych odcinkach swoich nowych po-łączeń. Są też w trakcie zakupu kolejnych 64 nowych pociągów, dofinansowanych z funduszy unij-nych. To jednak nie wszystko, bo samorząd Mazowsza sfinansuje spółce zakup kolejnych 26 no-wych pociągów!
Inwestycje w tabor i zwiększanie liczby połączeń planują też WKD i warszawska SKM. To zaś ozna-cza, że Mazowszanie, z korzyścią dla siebie, dla innych (im więcej kierowców przesiada się z aut do pociągów, tym mniejsze korki) i dla środowiska, jeszcze częściej niż dziś będą wybierać kolej jako swój środek transportu.
W budżecie samorządu Mazowsza na 2025 r. zarezerwowano niemal 1 mld zł na dofinansowanie przewozów kolejowych, z czego większość przypadnie Kolejom Mazowieckim, a pozostała część WKD. Dzięki tak dużemu wsparciu KM cały czas rozwijają swą siatkę połączeń i uruchamiają pocią-gi także na obszarach zagrożonych wykluczeniem transportowym. Reaktywowały też wiele połą-czeń na liniach, gdzie od lat nie kursowały żadne pociągi pasażerskie. W 2024 r. przewiozły 65 mln pasażerów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze