Reklama

Katastrofa w Erywaniu

Zła passa Legii Warszawa trwa. Zespół, który przed startem sezonu deklarował walkę o mistrzostwo Polski, w Ekstraklasie znajduje się w strefie spadkowej, a w czwartek dołożył kolejne rozczarowanie na arenie międzynarodowej. W Lidze Konferencji legioniści przegrali na wyjeździe z armeńskim FC Noah 1:2.

Spotkanie w Erywaniu, rozegrane w przedostatniej kolejce fazy grupowej, zaczęło się dla Legii znakomicie. Mileta Rajović, który od dłuższego czasu nie potrafił znaleźć drogi do bramki, wykorzystał fatalny błąd obrońcy rywali i bez problemu otworzył wynik meczu. Wszystko wskazywało na to, że faworyt sięgnie po komplet punktów, lecz rzeczywistość szybko zweryfikowała te nadzieje.

Co prawda Legia zdobyła drugiego gola, jednak arbiter dopatrzył się faulu napastnika na bramkarzu gospodarzy i nie uznał trafienia. Od tego momentu gra warszawian zaczęła się sypać. Stołeczny zespół popełniał coraz więcej błędów w defensywie, a piłkarze FC Noah bezlitośnie je wykorzystywali.

Reklama

Najpierw Kacpra Tobiasza pokonał Mathieus Aias, a następnie wynik ustalił Nardin Mulahusejnović – bośniacki napastnik, który rozegrał znakomite spotkanie.

W ostatniej kolejce Ligi Konferencji Legia zmierzy się przy Łazienkowskiej z Lincoln Red Imps z Gibraltaru, zespołem, który wcześniej sensacyjnie ograł Lecha Poznań. Patrząc na obecną formę legionistów, nie można wykluczyć kolejnej wpadki i szybkiego pożegnania polskiej drużyny z europejskimi pucharami.

 

 

Źródło: niezależna.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości