Legia Warszawa wyjechała z Zabrza bez punktów i z dużym niedosytem. Klasyk Ekstraklasy zakończył się wyraźnym zwycięstwem Górnika 3:1, a bohaterem spotkania został Ousmane Sow — najpierw asystował, potem dwukrotnie trafił do siatki. Dzięki wygranej zabrzanie ponownie objęli prowadzenie w tabeli.
Od pierwszych minut Górnik wyglądał lepiej. W 22. minucie Sow dośrodkował idealnie do Maksyma Chłania, który głową otworzył wynik. Dziewięć minut później Senegalczyk podwyższył na 2:0 — wykorzystał niepewne odbicie Kacpra Tobiasza po strzale z dystansu i z bliska huknął do bramki. Legia przed przerwą stworzyła jedną groźną sytuację, ale piłkę z linii wybił Jarosław Kubicki.
Po przerwie trener Edward Iordanescu sięgnął po świeże siły na skrzydłach, lecz warszawianie wciąż brakowało jakości pod bramką Górnika. Gra częściej toczyła się na połowie gospodarzy, ale bez finalizacji. Spotkanie przerwano na moment z powodu odpalonych rac.
W 83. minucie szybki kontratak Górnika zakończył się strzałem w słupek, a czujny Sow dobił na 3:0, pieczętując swój znakomity występ (2 gole i asysta). Legia odpowiedziała dopiero w 90. minucie uderzeniem z dystansu Giorgiego Biczachczjana po zagraniu Kacpra Urbańskiego — piłka po ręce Marcela Łubika wpadła do siatki. Na więcej stołecznych nie było stać.
Wygrana pozwoliła Górnikowi wrócić na fotel lidera (22 pkt), o jeden punkt przed Jagiellonią, która ma mecz zaległy. Legia z 15 punktami po 10 kolejkach spadła na 7. miejsce i w pięciu ostatnich meczach odnotowała tylko jedno zwycięstwo.
Górnik Zabrze — Legia Warszawa 3:1 (2:0)
Bramki: 22' Chłań, 31' Sow, 83' Sow — 90' Biczachczjan
Źródło: sport.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze