Reklama

Kaczka z Warszawy przeleciała 1600 km. To absolutny rekord

Warszawskie mandarynki od lat przyciągają uwagę spacerowiczów w Łazienkach Królewskich. Są kolorowe, oswojone i wyglądają bardziej jak egzotyczne ptaki z dalekiej Azji niż mieszkańcy stołecznego parku. Okazuje się jednak, że największe zaskoczenie kryje się nie w ich wyglądzie, ale w tym, dokąd potrafią dolecieć.

Ornitolodzy przecierają oczy ze zdumienia. Samce warszawskich mandarynek regularnie pojawiają się już nie tylko w Niemczech czy na Litwie, ale także w Norwegii, Szwecji i Finlandii. Jeden z nich pobił właśnie absolutny rekord - przeleciał ponad 1600 kilometrów i został zauważony w Szkocji.

Tak spektakularnych migracji nie notowano wcześniej ani w Polsce, ani praktycznie nigdzie w Europie.

Warszawskie mandarynki podbijają Europę

Historia tych niezwykłych kaczek zaczęła się ponad dwie dekady temu. Pierwsze mandarynki pojawiły się w Łazienkach Królewskich po ucieczce z prywatnych hodowli na początku lat 2000. Ptaki szybko zaaklimatyzowały się w parkowym otoczeniu, a z czasem stworzyły stabilną populację.

Reklama

Dziś w sezonie lęgowym w Łazienkach żyje od 20 do 30 par. Zimą liczba ptaków rośnie nawet do około 300 osobników. Nic dziwnego - miejsce oferuje im niemal idealne warunki. Stare, dziuplaste drzewa świetnie nadają się do zakładania gniazd, a spokojne parkowe stawy zapewniają bezpieczeństwo i pożywienie.

Mandarynki stały się też jedną z największych atrakcji parku. Spacerowicze zatrzymują się przy nich tłumnie, bo trudno przejść obojętnie obok ptaków o pomarańczowych „żaglach” na skrzydłach i niemal bajkowym upierzeniu.

Reklama

Tymczasem naukowcy odkrywają ich zupełnie inne oblicze - oblicze prawdziwych długodystansowców.

Łukasz Wardecki, który zaobrączkował już ponad pół tysiąca warszawskich mandarynek, przyznaje, że skala ich migracji jest czymś wyjątkowym. Wśród odnotowanych kierunków przelotów znalazły się już Litwa, Niemcy, Szwecja, Norwegia i Finlandia. Jeden z pierwszych „obserwowanych podróżników” został namierzony w pobliżu Helsinek.

Teraz padł kolejny rekord.

Lot do Szkocji zaskoczył nawet ornitologów

18 kwietnia jeden z warszawskich samców został zauważony w Szkocji. Ptak pokonał ponad 1600 kilometrów, ustanawiając najdłuższy znany przelot mandarynki z Polski.

Reklama

Co ciekawe, nie był to żaden świeżo wypuszczony osobnik z hodowli. Kaczkę zaobrączkowano już kilka lat temu - w 2018 roku - w warszawskim Parku Skaryszewskim. Od tamtej pory żyła całkowicie dziko.

Dla ornitologów to niezwykle cenna informacja. Potwierdza bowiem, że mandarynki urodzone i wychowane w miejskim środowisku potrafią rozwijać naturalne zachowania migracyjne na ogromną skalę.

Najbardziej intrygujące jest jednak to, że dalekie podróże dotyczą niemal wyłącznie samców. To właśnie one regularnie ruszają na północ Europy, zostawiając warszawskie stawy daleko za sobą.

Reklama

Instynkt silniejszy niż wygoda

Dlaczego ptaki, które mają w Warszawie praktycznie idealne warunki do życia, decydują się na tak ryzykowne wyprawy?

Zdaniem specjalistów odpowiedź kryje się w instynkcie. Mandarynki pochodzą z Azji Wschodniej, a kierunek północny jest prawdopodobnie zapisany w ich biologicznym „kompasie” od pokoleń. Dodatkowo kraje takie jak Szwecja czy Finlandia przypominają warunkami naturalne siedliska tego gatunku. Łagodniejszy klimat, kształtowany przez ciepły Prąd Północnoatlantycki, sprawia, że ptaki dobrze sobie tam radzą.

Reklama

Istotną rolę może odgrywać również walka o partnerki. Samców jest więcej niż samic, dlatego część z nich szuka szansy na znalezienie partnerki poza Polską. Im dalej polecą, tym większa szansa na zajęcie nowego terytorium i rozpoczęcie lęgów.

Właśnie dlatego warszawskie mandarynki zaczynają dziś przypominać prawdziwych europejskich obieżyświatów. Jeszcze niedawno uchodziły za egzotyczną ciekawostkę z parkowych stawów. Dziś są jednym z najbardziej fascynujących przykładów ptasich migracji w Europie.

Reklama

Źródło: zielona.interia.pl Aktualizacja: 18/05/2026 08:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości