Samotność nie znika po zalogowaniu. Choć media społecznościowe miały zbliżać ludzi i ułatwiać budowanie relacji, najnowsze badania pokazują, że w praktyce często są jedynie cyfrowym substytutem prawdziwej bliskości. Kontakty podtrzymywane online mogą dawać chwilowe poczucie bycia „wśród ludzi”, ale nie przekładają się na realne zmniejszenie osamotnienia. Co więcej — w niektórych przypadkach mogą wręcz pogłębiać ten stan.
Do takich wniosków doszli badacze z Oregon State University, którzy przeanalizowali zachowania ponad 1,5 tysiąca osób w wieku od 30 do 70 lat. Badanie było reprezentatywne dla całych Stanów Zjednoczonych i skupiło się na tym, jak relacje utrzymywane w mediach społecznościowych wpływają na poczucie samotności u dorosłych.
Naukowcy zauważyli, że kontakt online z osobami, które znamy w rzeczywistości, sam w sobie nie zwiększa poczucia samotności. Problem polega jednak na tym, że również go nie zmniejsza. Innymi słowy — komunikatory, lajki i komentarze nie są w stanie zastąpić relacji budowanych twarzą w twarz.
Zdaniem ekspertów osoby, które coraz częściej odczuwają osamotnienie, powinny przyjrzeć się jakości swoich kontaktów. Media społecznościowe mogą podtrzymywać znajomości, ale nie są fundamentem głębokiej więzi. Psychologowie podkreślają, że człowiek nadal potrzebuje obecności drugiego człowieka w świecie offline — rozmowy, wspólnego czasu, zwykłego bycia obok siebie.
Badacze zwracają uwagę, że problem jest znacznie poważniejszy, niż mogłoby się wydawać. Już przed pandemią Covid-19 niemal połowa Amerykanów deklarowała silne poczucie samotności. Dziś eksperci mówią wręcz o społecznym kryzysie relacji.
W raporcie przywoływanym przez amerykańskich naukowców samotność została porównana do zagrożeń wynikających z palenia papierosów. Regularne poczucie izolacji społecznej ma bardzo konkretne konsekwencje zdrowotne — zarówno psychiczne, jak i fizyczne.
Osoby doświadczające chronicznej samotności są ponad dwukrotnie bardziej narażone na rozwój depresji. Rośnie u nich również ryzyko chorób serca i udaru. U starszych osób samotność znacząco zwiększa prawdopodobieństwo rozwoju demencji, a ogólne ryzyko przedwczesnej śmierci wzrasta nawet o kilkadziesiąt procent.
Eksperci podkreślają, że skutki te często rozwijają się powoli i przez lata pozostają niezauważone. Samotność nie musi oznaczać fizycznego braku ludzi wokół. Coraz częściej dotyka osób aktywnych zawodowo, obecnych w internecie i pozornie stale połączonych z innymi.
Profesor Brian Primack zwraca uwagę, że wcześniejsze badania skupiały się głównie na nastolatkach i młodych dorosłych. Tymczasem największą część społeczeństwa stanowią osoby w średnim wieku i seniorzy — grupy, które również intensywnie korzystają z mediów społecznościowych, a jednocześnie są bardziej podatne na zdrowotne skutki izolacji.
Jednym z najbardziej interesujących wniosków badania okazał się fakt, że około 35 proc. znajomych obserwowanych przez uczestników w mediach społecznościowych stanowiły osoby, których nigdy wcześniej nie spotkali osobiście.
Według badaczy właśnie ten rodzaj relacji może szczególnie sprzyjać narastaniu samotności. Internet sprzyja idealizowaniu cudzych życiorysów, relacji i codzienności. Oglądając wyselekcjonowane fragmenty życia innych ludzi, łatwo dojść do wniosku, że wszyscy wokół są szczęśliwsi, bardziej spełnieni i mają lepsze relacje.
Profesor Jessica Gorman tłumaczy, że brak realnego kontaktu z tymi osobami dodatkowo wzmacnia złudzenie perfekcyjnego życia. Nie mamy bowiem własnych doświadczeń, które mogłyby zweryfikować obraz kreowany w sieci.
To właśnie dlatego media społecznościowe, mimo ogromnych możliwości komunikacyjnych, nie stały się lekarstwem na samotność. Mogą ułatwiać kontakt, ale nie zastąpią autentycznych relacji — tych, które buduje się poza ekranem telefonu.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze