Cykl, w którym z lekkim przymrużeniem oka komentujemy bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.
Wybór trenera reprezentacji – rozpoczynamy nasz przegląd wydarzeń od kitu i rzeczy wesołej, a nawet śmiesznej. Kulesza (wyjaśnijmy: jest to teraźniejszy prezes PZPN – musimy wyjaśnić, bo wiemy, że jak ktoś ogląda jego poczynania i ma jeszcze dodatkowo określony wiek, to pamięć mu szwankuje i myli gościa z Dziurowiczem Marianem. Patrząc na ten swojski, siermiężny styl obecnego prezesa, podobny do dawnych czasów PRL-u, to trudno się dziwić). No więc prezes Kulesza stwierdził, że wybór trenera dla kadry i odpowiedzialność z tego tytułu bierze na siebie. Pytamy publicznie: dlaczego w takim razie nie odpowiada za fatalny wybór Santosa na kierownika kadry?