W sobotę w warszawskich Hybrydach zapadła decyzja, która zamknęła pewien rozdział polskiej polityki. Bez fajerwerków, bez sporów, bez dramatycznych rozłamów — za to z gestem, który odbił się szerokim echem: Inicjatywa Polska postanowiła się rozwiązać i oddać swój majątek organizacji broniącej praw kobiet, Fundacji „Federa”.
95 delegatów, głosowanie niemal jednogłośne. Kilka podniesionych rąk wstrzymujących się od decyzji, ani jednego przeciw. — Zaczynamy coś nowego. Razem. — powiedział Dariusz Joński, dotychczasowy wiceprzewodniczący ugrupowania. I choć to „razem” brzmiało prosto, niosło w sobie ciężar nadchodzących zmian.
Samorozwiązanie iPl to część większego planu: połączenia sił PO, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej w jedno ugrupowanie — Koalicję Obywatelską. Aby móc formalnie stać się częścią nowej struktury, iPl musiała zniknąć ze statutu i rejestru partii.
Jednak to nie jest rozpad. To bardziej przeprowadzka. Politycy i działacze iPl mają tworzyć w KO własne koła środowiskowe, by zachować swoją tożsamość i historię, a jednocześnie budować coś większego.
Według informacji krążących w kuluarach, zarówno Barbara Nowacka, jak i Adam Szłapka mają wkrótce zostać wiceprzewodniczącymi nowej partii. Przed nią — wybory na wszystkich szczeblach i powszechny wybór lidera.
Inicjatywa Polska powstała w 2016 roku z potrzeby odbudowania progresywnego zaplecza politycznego po porażce Zjednoczonej Lewicy. Była małą formacją, ale z wyrazistymi twarzami. Nowacka była kojarzona z organizacją środowisk społecznych, a Joński — z twardą kontrolą rządzących. Piekarska stała się jedną z najgłośniejszych rzeczniczek praw zwierząt.
Razem budowali iPl najpierw jako ruch społeczny, później jako partię współtworzącą Koalicję Obywatelską. W jej ramach zdobywali mandaty poselskie, obejmowali ważne funkcje, współtworzyli programy i kampanie.
Najbardziej symboliczny element tej historii to jednak finał: cały majątek partii trafia do organizacji walczącej o prawa kobiet. W świecie, w którym rozwiązujące się partie często znikają w cieniu, zostawiając za sobą bałagan, iPl kończy swoją działalność gestem, który ma jasny komunikat — polityka to nie tylko struktury, ale też wartości.
Inicjatywa Polska formalnie przestaje istnieć, ale jej ludzie, ich doświadczenia i idee przechodzą dalej — do Koalicji Obywatelskiej. Nie jako osobny byt, lecz jako część większego projektu, który ma powstać na nowo.
To nie jest koniec. To jest przejście — i deklaracja, że w polskiej polityce nadal jest miejsce na odważne, nieoczywiste decyzje.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze