Opinia biegłego z zakresu budownictwa wskazała przyczyny zawalenia się części hali dawnej zajezdni PKS w Mławie w listopadzie 2024 roku. W wyniku katastrofy zginęły dwie osoby, a jedna została ranna – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Płocku. Śledczy nie ujawniają jednak treści ekspertyzy.
Do zawalenia się dachu oraz jednej ze ścian obiektu przy ulicy Grota-Roweckiego doszło 20 listopada 2024 roku. W budynku, w którym niegdyś mieściła się zajezdnia PKS, prowadzono prace związane z montażem monitoringu. Na miejscu zginęli dwaj bracia w wieku 29 i 30 lat – pracownicy jednej z firm. Ranny został 30-letni pracownik przedsiębiorstwa prowadzącego w hali działalność gospodarczą.
Bezpośrednio po zdarzeniu śledztwo wszczęła Prokuratura Rejonowa w Mławie. Ze względu na stopień skomplikowania sprawy oraz konieczność przeprowadzenia licznych czynności procesowych postępowanie zostało jednak przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Płocku.
Rzecznik tej prokuratury, prokurator Bartosz Maliszewski, poinformował, że do akt śledztwa wpłynęła opinia biegłego z zakresu budownictwa, który wskazał przyczyny katastrofy. Jak zaznaczył, ekspertyza jest kompletna i nie zawiera sprzeczności, dlatego – w ocenie prowadzącego postępowanie – nie wymaga uzupełnienia.
Prokurator podkreślił, że z opinią zapozna się także pełnomocnik reprezentujący pokrzywdzonych, któremu przysługuje prawo wniesienia ewentualnych uwag. W związku z tym śledztwo, które nadal prowadzone jest „w sprawie”, zostało przedłużone do lutego bieżącego roku. Nie wykluczono jednocześnie, że konieczne będzie wyznaczenie kolejnego terminu jego zakończenia.
– Treści opinii biegłego ani planowanych dalszych działań procesowych nie mogę ujawnić – zastrzegł Maliszewski.
Wyjaśnił, że ekspertyza została sporządzona na podstawie sukcesywnych oględzin prowadzonych zarówno po katastrofie, jak i w trakcie rozbiórki zawalonej części obiektu.
Ciała ofiar śmiertelnych oraz osobę ranną wydobyto spod gruzów podczas kilkugodzinnej akcji ratowniczej. Do służb medycznych zgłosiły się również dwie inne osoby, które nie odniosły obrażeń, jednak źle się poczuły, będąc – jak informowano – pod silnym wpływem zdarzenia.
Śledztwo dotyczy podejrzenia sprowadzenia katastrofy budowlanej oraz narażenia pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Na jego wstępnym etapie przesłuchano m.in. poszkodowanych oraz ich pracodawców.
Jeszcze przed przekazaniem sprawy prokuraturze okręgowej zlecono wykonanie zewnętrznych oględzin rumowiska, niezawalonej części hali oraz przyległego terenu. Ze względu na niestabilność konstrukcji do czynności wykorzystano drona oraz skaner 3D, co pozwoliło na dokładne zobrazowanie i zwymiarowanie obiektu jako materiału dowodowego.
W akcji ratowniczej po zawaleniu się hali uczestniczyło około 70 strażaków, w tym specjalistyczne jednostki techniczne oraz ratowniczo-poszukiwawcze z kilku miast regionu. Działania koordynował sztab kryzysowy. Powołano również specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze