To nie zawały lecz niewydolność serca powoduje najwięcej zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Mówiono o tym podczas XI Warsztatów Niewydolności Serca, które odbyły się w Łodzi.
W Polsce co roku zdarza się około 150 tys. zgonów rocznie z powodu niewydolności serca. Zawałów serca jest ponaddwukrotnie mniej, a większość pacjentów udaje się uratować, głównie dzięki natychmiastowym zabiegom kardiologii interwencyjnej.