Od sześciu tygodni mieszkańcy bloków Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Glinojecku zmagają się z poważnym problemem – w ich kranach praktycznie nie ma ciepłej wody. Zamiast niej raz płynie letnia, innym razem wrzątek, ale stabilnej temperatury zapewniającej normalne korzystanie z instalacji po prostu brakuje.
W efekcie lokatorzy zmuszeni są podgrzewać wodę na kuchenkach gazowych, co generuje dodatkowe koszty, oraz myć się w miskach, jak w czasach sprzed centralnej ciepłej wody.
Podczas wtorkowego posiedzenia wszystkich komisji Rady Miejskiej w Glinojecku zaproponowano doraźne rozwiązanie – naprawę instalacji. Oznacza to jednak, że w czwartek i piątek około 800 mieszkańców zostanie całkowicie pozbawionych dostępu do ciepłej wody.
Rozważany jest także drugi, bardziej kompleksowy wariant: rozdzielenie sieci ciepłej wody pomiędzy budynki Spółdzielni Mieszkaniowej a bloki TBS. Taka inwestycja wymagałaby jednak dofinansowania z budżetu gminy w wysokości 250 tysięcy złotych, na co musieliby zgodzić się radni.
Problemy z ciepłą wodą w Glinojecku nie są nowe – trwają od lat. Podobnie jak przeciągający się spór pomiędzy TBS-em a spółdzielnią mieszkaniową o parametry instalacji. Kluczową rolę odgrywa tu wydajność pomp cyrkulacyjnych: większa moc oznacza realny dostęp do ciepłej wody w mieszkaniach.
Do TBS-u wpłynęła również petycja mieszkańców z żądaniem niepobierania opłat za ciepłą wodę za okres, w którym jej faktycznie nie było. Prezes spółki poinformował, że opłaty będą naliczane jedynie do 6 grudnia.
Źródło: warszawa.tvp.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze