Ponad 1,3 mln osób zginęłoby, a 950 tys. zostałoby rannych, gdyby doszło do ataku na Warszawę z użyciem rosyjskiego pocisku jądrowego R-36M2 (w kodzie NATO: SS-18 Satan) – czytamy na łamach amerykańskiego "Newsweeka". Skutki ataków na główne miasta Europy oszacował historyk technologii nuklearnej prof. Alex Wellerstein.
W tygodniku opublikowano mapy europejskich stolic, na których zaznaczono cztery promienie zniszczeń, jakich może dokonać pocisk R-36M2. Podkreślono, że jest to "jeden z największych i najpotężniejszych międzykontynentalnych pocisków balistycznych, jakie kiedykolwiek zbudowano". Szacuje się, że może on wystrzelić ładunki o mocy odpowiadającej 20 megatonom trotylu, a jego zasięg wynosi do 16 tys. km.