"Pozycja liderki rankingu WTA jest w zasięgu ręki, a Iga Świątek nie pragnie niczego innego. Przyjechała tu, żeby być numerem jeden i nie zadowoli się samym udziałem w finale" - oceniła była amerykańska tenisistka Chris Evert. Wieczorem Polka powalczy o triumf w turnieju WTA Finals w Cancun.
Jeśli w finale Świątek pokona Amerykankę Jessikę Pegulę, to wyprzedzi Białorusinkę Arynę Sabalenkę i znów będzie zajmowała pierwsze miejsce w rankingu WTA. 22-latka była liderką przez 75 tygodni, ale straciła prowadzenie po US Open. Świątek w tym roku wygrała 67 meczów i zdobyła pięć tytułów - więcej niż jakikolwiek inna tenisistka.