Ekolider udowadnia, że czasem liczy się nie tylko zysk, ale przede wszystkim ludzkie serce. Firma nie tylko zgodziła się odebrać nakrętki zbierane do dwóch metalowych serc, których właścicielem jest miasto, ale też dołożyła własne środki, by wesprzeć Monikę Kościeszę. – To decyzja, której nie wymuszał żaden przepis ani zobowiązanie – to po prostu gest dobrej woli – podkreśla burmistrz Garwolina Marzena Świeczak.
Los tysięcy nakrętek zbieranych w metalowych sercach stanął pod znakiem zapytania. Firmy zajmujące się recyklingiem nie są już zainteresowane ich odbiorem – nie opłaca się to finansowo, a zmieniające się przepisy jeszcze bardziej utrudniły sytuację. Wygląda na to, że akcja, która w ostatnich latach wspierała potrzebujących, dobiega końca.