Po niemal trzech dekadach dyskusji, sporów proceduralnych i urbanistycznego chaosu, Odolany są o krok bliżej uporządkowanej przyszłości. We wtorek radni warszawskiej Woli jednogłośnie pozytywnie zaopiniowali miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tzw. części miejskiej Odolan. To dokument, który ma wyznaczyć kierunek rozwoju jednej z najszybciej zmieniających się części stolicy — od układu ulic, przez nowe szkoły i tereny publiczne, aż po ilość zieleni między osiedlami.
Decyzja zapadła po latach przeciągających się prac planistycznych i licznych konsultacjach z mieszkańcami. Szczególnie istotnym elementem okazały się postulaty dotyczące ochrony zieleni i oddzielenia nowych ulic od zabudowy mieszkaniowej pasami drzew oraz terenów rekreacyjnych. Władze dzielnicy zapewniają, że część tych uwag udało się uwzględnić.
Teraz dokument trafi pod obrady Rady Warszawy, która podejmie ostateczną decyzję o jego uchwaleniu.
Prace nad planem miejscowym dla Odolan należą do najbardziej skomplikowanych procesów urbanistycznych ostatnich lat w Warszawie. Projekt był wykładany publicznie aż trzykrotnie, a w międzyczasie miasto zdecydowało się całkowicie zmienić podejście do procedury.
Jak wyjaśniała podczas sesji Ewa Tołwińska z Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, w 2022 roku warszawscy radni zdecydowali o podziale obszaru na dwie części — „miejską” i „kolejową”. Powód był praktyczny: przeciągające się uzgodnienia z podmiotami związanymi z PKP skutecznie blokowały możliwość zakończenia całego procesu.
Wiceburmistrz Woli Adam Hać przyznał wprost, że gdyby nie wieloletnie problemy z uzgodnieniami po stronie spółek kolejowych, plan mógłby zostać uchwalony znacznie wcześniej. Ostatecznie miasto uznało, że szybszym rozwiązaniem będzie rozpoczęcie części procedur od nowa i oddzielenie terenów kolejowych od miejskich.
Tego samego dnia wolscy radni przyjęli również uchwałę formalnie wydzielającą część kolejową ze starego planu.
Jednym z najbardziej emocjonujących tematów podczas prac nad planem była budowa nowej ulicy łączącej Jana Kazimierza z Gniewkowską. Mieszkańcy obawiali się, że nowa trasa powstanie tuż przy osiedlach, kosztem istniejących drzew i terenów zielonych.
Jak podkreślał burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski, udało się wypracować kompromis. W planie zapisano utworzenie pasa zieleni i parku linearnego, który ma oddzielać nową drogę od zabudowy mieszkaniowej. Dzięki temu część istniejącego drzewostanu ma zostać zachowana.
Władze dzielnicy przekonują, że nowy plan nie sprowadza się wyłącznie do wytyczania kolejnych inwestycji mieszkaniowych. Dokument ma zabezpieczać również przestrzeń pod szkoły, inne placówki publiczne oraz nowe tereny rekreacyjne. Samorządowcy podkreślają też, że plan wreszcie uporządkuje układ przyszłych ulic i komunikacji w tej części miasta.
To szczególnie ważne dla południowych rejonów Odolan, gdzie do dziś brakuje spójnych połączeń drogowych, a dostęp do wielu terenów pozostaje utrudniony.
Choć sam projekt planu został oceniony przez radnych pozytywnie, podczas sesji nie zabrakło mocnych słów pod adresem władz miasta i wieloletnich opóźnień.
Radny Kamil Kociszewski zwracał uwagę, że plan należy oceniać z dwóch perspektyw — jakości samego dokumentu oraz skuteczności miasta w zarządzaniu przestrzenią Warszawy. Jego zdaniem projekt urbanistyczny pokazuje ciekawą wizję tej części stolicy, jednak tempo prac nad nim trudno uznać za sukces samorządu.
Padły również gorzkie uwagi o tym, że mieszkańcy czekali na kompleksowe rozwiązania dla Odolan niemal 27 lat.
Mimo krytyki większość radnych podkreślała, że przyjęcie planu to ważny krok dla przyszłości dzielnicy. Jak zaznaczył radny Łukasz Mieszczyński, dokument ma szansę stać się fundamentem bardziej uporządkowanego rozwoju tej części Woli — z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców, infrastruktury oraz nowych inwestycji.
Obszar objęty planem obejmuje ponad 158 hektarów w południowo-zachodniej części Woli. To teren niezwykle zróżnicowany — od intensywnie zabudowanych osiedli wokół Jana Kazimierza po przemysłowe i magazynowe obszary w rejonie Grodziskiej i Gniewkowskiej. Właśnie dlatego od lat uznawany jest za jeden z najważniejszych i jednocześnie najtrudniejszych urbanistycznie fragmentów współczesnej Warszawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze