Illa Szkuryn nie miał szczęścia w niedzielnym hicie Ekstraklasy pomiędzy Legią Warszawa a Jagiellonią Białystok. Białoruski napastnik dwukrotnie pokonał bramkarza rywali, jednak żaden z tych goli nie został uznany. Szczególnie jeden z nich wzbudził spore emocje – został anulowany z powodu rzadko spotykanego błędu technicznego.
Legia Warszawa musiała uznać wyższość rywali i przegrała na własnym stadionie 0:1. Zwycięską bramkę zdobył Darko Czurlinow w 41. minucie. Po ostatnim gwizdku to tylko goście mieli powody do radości — utrzymują się w czołówce i nadal liczą się w walce o tytuł. Warszawianie natomiast definitywnie stracili szanse na podium. „Stadion przy Łazienkowskiej dawno nie pustoszał tak szybko” – zauważył Konrad Ferszter z Sport.pl, komentując porażkę zespołu Gonçalo Feio jako ogromne rozczarowanie.