Czterolatek zniknął z oczu babci podczas przedpołudniowego spaceru w okolicy ulicy Mińskiej. Przerażona kobieta poprosiła o pomoc strażników miejskich. Ich zaangażowanie i intuicja doprowadziły do szczęśliwego finału – mały rowerzysta, cały i zdrowy, wrócił w objęcia roztrzęsionej, ale przeszczęśliwej babci.
Strażnicy z VII Oddziału Terenowego realizowali interwencję dotyczącą nieprawidłowego parkowania przy ulicy Mińskiej, gdy podeszła do nich roztrzęsiona kobieta.