Bolesny upadek na lodowisku w Parku Bródnowskim zakończył się interwencją straży miejskiej i transportem do szpitala. 16-latek doznał urazu wcześniej kontuzjowanego kolana. Na szczęście w pobliżu patrolowały funkcjonariuszki z uprawnieniami ratowniczymi.
Do zdarzenia doszło w środę 19 lutego wieczorem. Miejskie lodowisko w Parku Bródnowskim przyciągnęło grupę nastolatków, którzy wybrali się na łyżwy. W pewnym momencie strażniczki miejskie z VI Oddziału Terenowego, kontrolujące porządek w okolicy, zauważyły młodych ludzi próbujących znieść z tafli lodu kolegę.
16-latek trzymał się za kolano, a jego twarz wyrażała silny ból. Funkcjonariuszki natychmiast sięgnęły po plecak ratowniczy i ruszyły na pomoc.
Jedna ze strażniczek posiada kwalifikacje w zakresie udzielania kwalifikowanej pomocy przedmedycznej. Po wstępnych oględzinach i przeprowadzeniu krótkiego wywiadu okazało się, że chłopak niedawno zmagał się już z urazem tego samego stawu.
Strażniczki pomogły mu przyjąć pozycję zmniejszającą dolegliwości bólowe i jednocześnie wezwały pogotowie ratunkowe. Poszkodowany został okryty ciepłymi ubraniami i usadzony na ławce. Za radą funkcjonariuszek powiadomił również rodzinę o zdarzeniu.
Na miejsce szybko przyjechał dorosły brat 16-latka. Wkrótce potem chłopak został przewieziony karetką do szpitala przy ul. Niekłańskiej.
Warszawska straż miejska podkreśla, że ponad 140 funkcjonariuszy posiada uprawnienia ratownicze, a wszyscy strażnicy kilka razy w roku przechodzą szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Patrole są wyposażone w apteczki, plecaki medyczne, a wiele załóg także w defibrylatory AED.
Sytuacja z Parku Bródnowskiego pokazuje, że szybka i profesjonalna reakcja służb może mieć kluczowe znaczenie w nagłych przypadkach – nawet podczas zimowej zabawy na lodzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze