Pracownica ZTM pomogła uratować życie człowieka, który stracił przytomność. Jak sama mówi, zadziałała odruchowo i wykorzystała sprzęt, który znajduje się w każdym Punkcie Obsługi Pasażerów.
Taka sytuacja może się zdarzyć wszędzie i w każdym momencie: na ulicy, na przystanku, w metrze, w teatrze, na zakupach. Ktoś idzie, nagle upada, traci przytomność, przestaje oddychać i jeśli szybko nie dostanie fachowej pomocy, może nie doczekać przyjazdu pogotowia ratunkowego. Warto być gotowym, szkolić się z prowadzenia resuscytacji i nie bać się udzielać pomocy. Tak zachowała się pracownica POP-u przy stacji metra Ratusz-Arsenał.