Reklama

Berety Travolty podzieliły fanów. Aktor wyjaśnił swoją inspirację

Na tegorocznym festiwalu w Cannes nie brakowało spektakularnych sukni, perfekcyjnie skrojonych smokingów i czerwonego dywanu pełnego hollywoodzkiego blasku. A jednak to nie błyszczące kreacje największych gwiazd wywołały najbardziej ożywioną dyskusję wśród komentatorów mody. W centrum uwagi niespodziewanie znalazł się John Travolta — i to za sprawą jednego, pozornie niepozornego dodatku.

72-letni aktor pojawił się na Lazurowym Wybrzeżu w wyjątkowym momencie swojej kariery. W Cannes prezentuje swój pierwszy film wyreżyserowany samodzielnie, dramat „Propeller One-Way Night Coach”, a jednocześnie odbiera honorową Złotą Palmę za całokształt twórczości. Ale obok filmowych emocji równie dużo mówiło się o jego wizerunku. Travolta postawił bowiem na stylizacje z beretem — najpierw kremowym, później klasycznie czarnym — i błyskawicznie stał się jednym z najbardziej komentowanych mężczyzn festiwalu.

Cannes pokochało beret Travolty. Choć nie wszyscy byli zachwyceni

W świecie męskiej mody festiwalowej od lat obowiązuje niemal niepisany regulamin: czarny smoking, muszka, lakierki i maksimum przewidywalności. Travolta postanowił jednak wyjść poza ten schemat. Jego stylizacja, inspirowana francuskim szykiem i kinem autorskim starej szkoły, natychmiast podzieliła opinię publiczną.

Reklama

Jedni uznali ten ruch za odświeżający i odważny. Chwalono aktora za dystans do siebie, wyczucie atmosfery Cannes i umiejętność zabawy własnym wizerunkiem. Inni oceniali, że beret był zbyt teatralny i balansował na granicy kostiumu.

Trudno jednak odmówić Travolcie jednego — konsekwencji. Podczas kolejnych festiwalowych wydarzeń aktor znów pojawił się w charakterystycznym nakryciu głowy, tym razem wybierając czarną wersję. Magazyn „GQ” określił jego styl jako świadome flirtowanie z estetyką dawnego kina i próbę przywrócenia męskiej modzie odrobiny fantazji, której od lat na czerwonych dywanach wyraźnie brakuje.

Reklama

„Chciałem wyglądać jak reżyser starej szkoły”

Dopiero teraz Travolta zdradził, że za całą stylizacyjną koncepcją kryło się coś więcej niż zwykła moda. W rozmowie z CNN wyjaśnił, że inspiracją byli dla niego legendarni twórcy kina sprzed dekad.

— Reżyserzy starej szkoły nosili berety i charakterystyczne okulary. Pomyślałem więc: dokładnie to zrobię — przyznał aktor.

Jak tłumaczył, po ponad pięciu dekadach spędzonych w branży filmowej chciał stworzyć wyraźne wspomnienie tego konkretnego momentu swojej kariery. Cannes miało stać się dla niego symbolem nowego etapu — nie tylko jako aktora, ale przede wszystkim jako reżysera.

Reklama

— Powiedziałem sobie: „Teraz jesteś reżyserem. Jesteś aktorem, więc zagraj rolę reżysera” — opowiadał Travolta.

I właśnie dlatego postawił na wizerunek inspirowany dawnymi mistrzami kina europejskiego. Beret miał być nie tyle modowym dodatkiem, ile elementem narracji o nowej tożsamości artystycznej.

Dla Travolty to był moment większy niż Oscar

Sam aktor nie ukrywa, że tegoroczne Cannes ma dla niego wymiar wyjątkowo osobisty. Oprócz premiery reżyserskiego debiutu otrzymał bowiem honorową Złotą Palmę — jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień w świecie kina.

Reklama

Nagrodę wręczył mu dyrektor artystyczny festiwalu Thierry Frémaux tuż przed pokazem „Propeller One-Way Night Coach”. Travolta wyraźnie się wtedy wzruszył i przyznał, że to wyróżnienie znaczy dla niego więcej niż Oscar.

A kiedy za kilka lat będzie wracał do zdjęć z tegorocznego Cannes, nie będzie miał wątpliwości, z jakiego momentu pochodzą.

— Spojrzę na te fotografie i od razu pomyślę: to był mój film, moje Cannes i moja Złota Palma — powiedział.

Wygląda więc na to, że beret Johna Travolty od początku miał zapisać się w pamięci. I trzeba przyznać: plan zadziałał perfekcyjnie.

Reklama

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości