Nie ma żadnego środowiska, które by dziś w kategoriach strategicznych i racji stanu myślało o polskim rolnictwie. Mamy raczej do czynienia z próbą wykorzystywania protestów do rozgrywek politycznych - powiedział w rozmowie z portalem wawa.info poseł PiS, były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Rolnicy nie mają swojej reprezentacji politycznej - dodał.
Czy protesty rolników mogą zmienić coś w agendzie unijnej odnośnie kryzysu w tym sektorze?