Mosty Śląsko-Dąbrowski, Świętokrzyski i Poniatowskiego zamieniły się w scenę protestu klimatycznego. Aktywiści z Ostatniego Pokolenia zorganizowali marsz przez Warszawę, zakończony spektakularną blokadą – część z nich przykleiła się do jezdni mostu Poniatowskiego. Klejem tak mocnym, że policja nie była w stanie ich odkleić. Protest sparaliżował ruch, a maturzyści przejeżdżali w cieniu haseł o „transporcie dla ludzi, nie dla betonu”.
W poniedziałkowy poranek aktywiści Ostatniego Pokolenia ruszyli z placu Zamkowego w marszu przez trzy warszawskie mosty. Z transparentami i wielką polską flagą, w asyście policji, przemaszerowali przez mosty Śląsko-Dąbrowski, Świętokrzyski i Poniatowskiego. Ich przekaz był jasny: chcą taniego, dostępnego transportu publicznego i odejścia od betonowania kraju drogami ekspresowymi.