Reklama

24 godziny po ataku: dłuższa „kac-migrena” u panów

Choć migrena trzy razy częściej dotyka kobiety, najnowsza odsłona ogólnopolskiego projektu „Migrena w Polsce” pokazuje coś, o czym rzadko się mówi: mężczyźni chorują często ciężej, później szukają pomocy i częściej nadużywają leków. Zespół pod kierunkiem dr hab. Marty Waliszewskiej-Prosół z Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przeanalizował dane ponad 3,2 tys. osób (w tym 599 mężczyzn) w wieku 13–80 lat. Wyniki opublikowano w „The Journal of Headache and Pain”.

Luka w wiedzy i opiece

Badaczka zwraca uwagę, że w światowej literaturze „męska” migrena jest marginalizowana – w wielu badaniach 80–90 proc. uczestniczek stanowią kobiety, a mężczyźni pozostają jedynie tłem i rzadko trafiają do analiz porównawczych. Efekt? Słabsza opieka i gorsze rozumienie przebiegu choroby u panów. Zespół z Wrocławia chciał to zmienić.

Inne objawy, dłuższe dochodzenie do siebie

Mężczyźni rzadziej niż kobiety zgłaszają aurę wzrokową i sensoryczną, za to częściej opisują objawy prodromalne – niepokój, zmęczenie, rozdrażnienie – które poprzedzają atak. Najbardziej uderzająca różnica dotyczy fazy ponapadowej: u mężczyzn powrót do formy trwa średnio 24 godziny, podczas gdy u kobiet 10 godzin. To oznacza dłuższe, często silniejsze napady i większy wpływ choroby na codzienność.

Reklama

Leczenie doraźne zamiast profilaktyki

Panowie znacznie częściej sięgają po leki w trakcie napadu, a znacznie rzadziej po profilaktykę:

  • leki przeciwbólowe na receptę: >80% mężczyzn (kobiety: 69%),

  • leki bez recepty: 77% (kobiety: 52%),

  • preparaty naturalne/alternatywne: 43% (kobiety: 15%),

  • leczenie profilaktyczne: tylko 21% mężczyzn (kobiety: 38%).

prawie 30% panów spełnia kryteria nadużywania leków przeciwbólowych (kobiety: 22%). Wielu z nich – jak relacjonują autorzy – nigdy nie usłyszało o możliwości leczenia zapobiegawczego, co napędza błędne koło bólu.

Reklama

Więcej przewlekłej migreny i wyższe koszty

U mężczyzn częściej rozpoznawano migrenę przewlekłą10% vs 6,5% u kobiet. To najtrudniejsza postać, gdy bóle głowy występują ≥15 dni w miesiącu (z czego ≥8 z cechami migreny) przez co najmniej trzy miesiące – w praktyce wielu chorych ma 20–30 dni bólu miesięcznie. Panowie wydają też dwukrotnie więcej na leki: ok. 200 zł miesięcznie, kobiety – ok. 100 zł.

Różne obciążenia społeczne

Kobiety częściej doświadczają objawów depresyjnych i wycofują się z życia domowego czy towarzyskiego. Mężczyźni zaś częściej opuszczają pracę i mają niższą produktywność. Dodatkowo chorobie towarzyszy stygmatyzacja: stereotyp „migrena to kobieca przypadłość” sprawia, że wielu panów wstydzi się mówić o bólu głowy i latami nie trafia do specjalisty. Gdy wreszcie zgłaszają się po pomoc, choroba bywa już zaawansowana, a leczenie trudniejsze.

Reklama

Autorzy apelują o edukację skierowaną do mężczyzn, szybszą ścieżkę do leczenia profilaktycznego oraz o dalsze badania nad tym, czy różnice płciowe powinny wpływać na dobór terapii. Przypominają też, że w Polsce na migrenę może chorować nawet 6 milionów osób – to problem zdrowia publicznego, a nie „przypadłość”.

Wniosek? Czas przestać mówić o migrenie jako chorobie „kobiecej”. Dotyczy obu płci, a u wielu mężczyzn przebiega poważniej – i wymaga równie poważnego traktowania przez system ochrony zdrowia, lekarzy i nas wszystkich.

Reklama

 

red./PAP/naukwawpolsce

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości