Reklama

100 km od zagłady

Premier Norwegii Jonas Gahr Støre oświadczył w poniedziałek, że także Stany Zjednoczone mają żywotny interes w utrzymaniu bliskich i stabilnych relacji z Oslo. Jak podkreślił, zaledwie sto kilometrów od północnej granicy Norwegii znajduje się największy na świecie arsenał broni jądrowej, który nie jest wymierzony w jego kraj, lecz właśnie w USA — nawiązując w ten sposób do rosyjskiego potencjału atomowego.

Podczas wystąpienia w Stavanger szef norweskiego rządu zaznaczył, że strategiczne położenie Norwegia oraz bliskość kluczowych elementów rosyjskiego arsenału nuklearnego mają fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa Arktyki, NATO, a także samych Stanów Zjednoczonych.

— Sto kilometrów od naszej północnej granicy znajduje się największy arsenał broni jądrowej na świecie, który nie jest wymierzony w Norwegię, lecz w USA — podkreślił, kierując swoje słowa bezpośrednio do prezydenta Donald Trump.

Støre uznał za niepokojącą dla relacji sojuszniczych postawę amerykańskiego przywódcy, który w porannej wiadomości SMS miał napisać do norweskiego premiera: „Zważywszy na to, że wasz kraj postanowił nie przyznać mi Pokojowej Nagrody Nobla za powstrzymanie ośmiu wojen, nie czuję już obowiązku myślenia wyłącznie o pokoju”. Zdaniem Størego tego typu deklaracje podważają zaufanie między sojusznikami.

Reklama

— To nie rząd Norwegii przyznaje Pokojową Nagrodę Nobla. Prezydent Trump słyszał to już wielokrotnie, choć wygląda na to, że wciąż o tym nie pamięta — dodał premier.

Szef rządu w Oslo ponownie skrytykował także amerykańskie zapowiedzi wprowadzenia karnych ceł wobec państw europejskich, które wysłały personel wojskowy na Grenlandię. Ocenił wykorzystywanie taryf celnych jako narzędzia nacisku politycznego na sojuszników za działanie nie do przyjęcia, przypominając jednocześnie, że podobne groźby wobec Europy w przeszłości nie były realizowane.

Reklama

— Na tym etapie nie planujemy działań odwetowych — oświadczył.

Prezydent Trump ogłosił w sobotę zamiar wprowadzenia ceł w wysokości 10 proc. na towary z ośmiu krajów europejskich od 1 lutego oraz 25 proc. od czerwca, o ile nie zostanie osiągnięte porozumienie w sprawie „zakupu Grenlandii”. Groźba ta została skierowana wobec Szwecji, Finlandii, Norwegii, Danii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i Holandii — państw, które zadeklarowały udział w symbolicznych ćwiczeniach wojskowych na wyspie będącej autonomicznym terytorium Danii.

Reklama

 

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości