Reklama

Warszawskie zoo ma nowego mieszkańca. Internauci wybrali mu wyjątkowe imię

Ma cztery nogi, charakterystyczną grzywę i już podbił serca odwiedzających warszawskie zoo. Mały koń Przewalskiego, który niedawno przyszedł na świat w stolicy, otrzymał imię wybrane przez internautów. Wygrała propozycja, która wzbudziła sporo sympatii – źrebak będzie nazywał się Sernik.

owy mieszkaniec warszawskiego ogrodu zoologicznego ma już swoje imię. Źrebak konia Przewalskiego, który urodził się w stolicy, został nazwany przez internautów Sernik. Jak podkreślają pracownicy zoo, wybór okazał się wyjątkowo trafiony, a imię pasuje do młodego przedstawiciela niezwykłego gatunku.

„Niektórzy sugerowali, że Sernik może być też pisany jako Sir Nick i do naszego jegomościa zdecydowanie i taka pisownia pasuje” – przekazali opiekunowie zwierzęcia w mediach społecznościowych.

Maluch jest już aktywny i można go obserwować na wybiegu warszawskiego zoo. Jego narodziny mają jednak znacznie większe znaczenie niż tylko radość odwiedzających. Koń Przewalskiego to gatunek, który jeszcze kilkadziesiąt lat temu całkowicie zniknął z natury.

Reklama

Od krawędzi zagłady do powrotu na stepy

W latach 60. XX wieku konie Przewalskiego uznano za wymarłe na wolności. Ich przetrwanie było możliwe dzięki niewielkiej grupie zwierząt żyjących w ogrodach zoologicznych – populację odtworzono zaledwie z 12 osobników.

To właśnie dzięki takim programom ochrony gatunku możliwy był ich późniejszy powrót na azjatyckie stepy. Reintrodukcję rozpoczęto w latach 90., najpierw w Chinach, a później w Mongolii.

Obecnie podobne działania prowadzone są także w Kazachstanie. Na początku czerwca do rezerwatu Altyn Dala trafiła kolejna grupa koni sprowadzonych z europejskich ogrodów zoologicznych. Projekt zakłada stopniowe przewiezienie nawet 40 zwierząt.

Reklama

Dziki krewniak konia domowego

Koń Przewalskiego jest uznawany za najstarszą żyjącą rasę koni i bliskiego krewnego dzikich koni, które niegdyś zamieszkiwały rozległe tereny Azji.

Zwierzęta te wyróżniają się mocną budową, krótkimi i silnymi kończynami oraz charakterystycznym umaszczeniem – od beżowego po brązowawe z żółtawymi odcieniami. Często można zauważyć u nich ciemne pręgi na nogach.

Ciekawostką jest fakt, że konie Przewalskiego mają jeden kręg piersiowy więcej niż konie domowe. Budową przypominają wymarłego tarpana.

Zoo jako miejsce ratowania gatunków

Pracownicy warszawskiego zoo przypominają, że narodziny każdego przedstawiciela tego gatunku są ważnym wydarzeniem.

Reklama

– Właśnie po to istnieją ogrody zoologiczne – aby chronić ginące gatunki – podkreślili opiekunowie.

Mały Sernik jest więc nie tylko nową atrakcją dla odwiedzających, ale także symbolem skutecznej walki o zachowanie gatunków zagrożonych wyginięciem.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości