Reklama

NIK: Warszawa nieskuteczna w walce z historycznymi zanieczyszczeniami gruntów

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła działania władz Warszawy w zakresie identyfikacji i usuwania historycznych zanieczyszczeń gruntów. Z ustaleń kontrolerów wynika, że nieskutecznie działał zarówno prezydent miasta, jak i burmistrzowie dzielnic Ursus oraz Praga-Północ.

Kontrola wykazała, że prezydent Warszawy nie zapewnił właściwego nadzoru nad realizacją obowiązków przez urzędy dzielnic. Zdaniem NIK zabrakło rzetelnej analizy ryzyka oraz audytów, które pozwoliłyby ocenić, czy zadania związane z identyfikacją skażonych terenów są wykonywane prawidłowo. W efekcie część potencjalnie zanieczyszczonych obszarów nie trafiła do rejestru prowadzonego przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.

Kontrolerzy zwrócili uwagę, że na terenach poprzemysłowych powstawały osiedla mieszkaniowe mimo ryzyka występowania niebezpiecznych substancji w glebie. Jak podkreśla NIK, część inwestorów nie zgłaszała zanieczyszczeń ze względu na wysokie koszty remediacji, czyli usuwania lub neutralizacji skażeń przed rozpoczęciem budowy.

Reklama

Izba przypomniała, że skutki takich zaniedbań były już odczuwalne. W 2016 roku mieszkańcy nowych osiedli na warszawskiej Woli i w Ursusie zgłaszali niepokojące objawy zdrowotne, które wiązano z nieprzeprowadzoną wcześniej remediacją gruntów.

Negatywnie oceniono również działania władz Ursusa i Pragi-Północ. W Ursusie nie pozyskano pełnych danych dotyczących skażenia terenów, a burmistrz nie zobowiązał właścicieli gruntów do przekazania brakujących informacji. Urzędnicy nie wyjaśnili także kwestii zanieczyszczonej ziemi na terenach dawnych Zakładów Przemysłu Ciągnikowego Ursus, gdzie wcześniej doszło do wycieku substancji ropopochodnych.

Reklama

Na Pradze-Północ przez kilka lat w ogóle nie prowadzono identyfikacji potencjalnych zanieczyszczeń gleby. Pierwszy wykaz takich terenów powstał z ponad dwuletnim opóźnieniem, a dodatkowo nie zawierał wszystkich wymaganych informacji.

Zastrzeżenia NIK dotyczą również Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie. Według kontrolerów urząd nie analizował na bieżąco wykazów przekazywanych przez dzielnice, przez co żaden z nowych terenów nie został wpisany do rejestru historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi. RDOŚ nie nakazał także przeprowadzenia badań gleby właścicielowi jednej z podejrzewanych o skażenie działek.

Reklama

Wśród zaleceń pokontrolnych NIK znalazły się m.in. przeprowadzenie audytu w warszawskich urzędach dzielnicowych, uzupełnienie wykazów terenów zagrożonych oraz wzmocnienie nadzoru nad identyfikacją i usuwaniem historycznych zanieczyszczeń gruntów. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska ma natomiast uzupełnić rejestr skażonych terenów oraz usprawnić kontrolę nad procesem remediacji.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości