Groźny wypadek podczas skoku spadochronowego w Chrcynnie koło Nasielska. Mężczyzna z nieustalonych dotąd przyczyn nie wylądował w wyznaczonej strefie i spadł na pole w pobliżu domu jednorodzinnego. Poszkodowany był przytomny. Po udzieleniu pomocy został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane.
Do wypadku doszło w sobotę, 25 lipca, w miejscowości Chrcynno w gminie Nasielsk. Podczas wykonywania skoku spadochronowego mężczyzna znalazł się poza właściwym miejscem lądowania i uderzył w pole położone tuż przy prywatnej posesji.
Na obecnym etapie nie wiadomo, dlaczego skoczek nie zdołał dolecieć do wyznaczonej strefy. Nie ustalono również, czy na przebieg zdarzenia wpłynęły warunki atmosferyczne, błąd podczas manewru czy inne okoliczności.
Do Chrcynna skierowano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Nowym Dworze Mazowieckim oraz druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Nasielsku. Na miejscu pracował również zespół ratownictwa medycznego.
Ze względu na stan poszkodowanego wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mężczyzna przez cały czas prowadzenia akcji pozostawał przytomny. Po zabezpieczeniu medycznym został przetransportowany drogą lotniczą do szpitala. Nie przekazano szczegółowych informacji dotyczących charakteru jego obrażeń.
Lądowisko w Chrcynnie jest wykorzystywane do działalności lotniczej i szkolenia spadochronowego. Według aktualnego rejestru Urzędu Lotnictwa Cywilnego Aeroklub Warszawski prowadzi tam praktyczne szkolenia skoczków, w tym kursy pozwalające zdobywać kolejne klasy wyszkolenia oraz uprawnienia instruktorskie i tandemowe.
Sobotni wypadek nie został jeszcze szczegółowo wyjaśniony. Nie ma obecnie podstaw do przesądzania, co doprowadziło do twardego lądowania poza wyznaczonym terenem.
Chrcynno było miejscem tragicznego wypadku lotniczego również 17 lipca 2023 roku. Samolot Cessna 208B Grand Caravan podczas operacji na lądowisku zderzył się z budynkiem aeroklubu. Zginęło sześć osób, a siedem odniosło poważne obrażenia. Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych nadal prowadzi badanie tamtego zdarzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze