Warszawa uczciła pamięć ofiar sowieckiej agresji na Polskę z 1939 roku. Przed Pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie spotkali się kombatanci, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz mieszkańcy stolicy. Wspólnie oddali cześć tym, którzy zostali zamordowani w Katyniu i innych miejscach kaźni, zesłani na Sybir, więzieni w łagrach czy wywiezieni w głąb ZSRR.
17 września 1939 roku Armia Czerwona, łamiąc pakt o nieagresji, przekroczyła granicę Rzeczypospolitej, realizując porozumienie Ribbentrop–Mołotow. Polska, walcząca już z niemiecką inwazją, została zaatakowana przez drugiego agresora. Sowieci ogłosili wówczas, że państwo polskie przestało istnieć.
– Był to niespodziewany cios. Dwa totalitaryzmy zawarły przymierze, które zaważyło na losach setek tysięcy Polaków. Dziś naszym obowiązkiem jest pielęgnować pamięć, dbać o prawdę historyczną i mieć odwagę reagować, gdy historia jest fałszowana, a granice naruszane siłą – podkreślił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w liście odczytanym podczas uroczystości.
Hołd dla bohaterów i ofiar
Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell przypomniał o obronie Grodna i Wilna, o tysiącach żołnierzy poległych w walce lub zamordowanych w niewoli sowieckiej – w Katyniu, Charkowie, Miednoje i Bykowni. Wspomniał także dramat cywilnych ofiar deportowanych do Kazachstanu i na Sybir, skazanych na nieludzki wysiłek i śmierć w odległych obozach pracy.
Tego dnia w Katedrze Polowej Wojska Polskiego pochowane zostały szczątki kilkunastu ofiar zbrodni katyńskiej.
Miejsce pamięci i refleksji
Pomnik, przy którym odbyła się uroczystość, symbolizuje tragedię polskich zesłańców i ofiar sowieckiego terroru. Jego kompozycja – krzyże, macewa, nagrobek muzułmański umieszczone na platformie przypominającej wagon deportacyjny – przypomina o losie Polaków różnych wyznań i narodowości.
– Dziś nie tylko wspominamy ofiary sowieckich zbrodni. Musimy także odpowiedzieć sobie na pytanie, co robimy dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej. Rosja prowadzi dziś wojnę hybrydową, której celem jest osłabienie społeczeństwa i jego podział. Dlatego musimy być solidarni i opierać naszą obronność na silnych sojuszach międzynarodowych – mówił Leon Komornicki, prezes Fundacji Poległym i Pomordowanym na Wschodzie.
Uroczystość zakończyła się modlitwą ekumeniczną, złożeniem wieńców oraz odśpiewaniem Hymnu Sybiraków.
red./UM warszawa
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze