Reklama

Warszawa pokazuje Warhola, którego świat dotąd nie znał!

W Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie prezentowanych jest pięć prac Andy’ego Warhola – w tym kultowy wizerunek Marilyn Monroe oraz dwie serigrafie z cyklu Space Fruits. Dzieła te stanowią część wystawy „Formy obecności. Sztuka Łemków/Rusinów Karpackich”, która ukazuje twórczość artystów wywodzących się z tej mniejszości etnicznej. Obok Warhola można na niej zobaczyć m.in. prace Jerzego Nowosielskiego i Nikifora.

To pierwsza tak szeroka prezentacja sztuki Łemków w głównym nurcie muzealnym w Polsce. Ekspozycja opowiada nie tylko o ich dorobku artystycznym, lecz także o historii, tożsamości i doświadczeniu kulturowym społeczności, która przez dekady pozostawała marginalizowana. Wystawa łączy perspektywę historyczną z refleksją nad współczesnością, prezentując zarówno klasyków – takich jak Epifaniusz Drowniak (Nikifor) i Jerzy Nowosielski – jak i artystów dotąd funkcjonujących poza głównym obiegiem, m.in. Mykołaja Fedaka, Mychajła Orysyka i Paraskę Płytkę-Horytstvit.

Jak podkreśla kurator wystawy, dr Michał Szymko, sam będący Łemkiem, w sztuce Rusinów Karpackich odnaleźć można elementy abstrakcyjnego ekspresjonizmu, wątki feministyczne i sztukę zaangażowaną społecznie. Celem wystawy nie jest dowodzenie przynależności tej twórczości do zachodniego kanonu, lecz nadanie jej widoczności i podkreślenie jej autonomicznej wartości.

Reklama

— Jądrem kultury łemkowskiej jest ikona i tradycja cerkiewna. Akcja „Wisła” przerwała naturalny przekaz tożsamościowy, pozbawiając naszą sztukę ciągłości i bezpieczeństwa — wyjaśnia kurator. — Mimo to społeczność przetrwała i nadal tworzy. Wystawa jest świadectwem tej ciągłości.

Ekspozycja została podzielona na trzy części: „Pamięć. Wędrujące korzenie”, „Tożsamość. Echo Karpat” oraz „Transpop. Dziedzictwo w transformacji”.

Warhol w nowym kontekście

Na wystawie znalazło się pięć prac Andy’ego Warhola: serigrafia Marilyn Monroe, Gruszka i Arbuz z cyklu Space Fruits, rysunek Matka i dziecko oraz plakat filmowy Andy Warhol’s Dracula. Twórczość artysty została zaprezentowana w niezwykłym kontekście – poprzez jego relację z matką, Julią Warholą, Łemkinią z pochodzenia.

Reklama

Obiekty Warhola zestawiono z rodzinnymi pamiątkami, m.in. fotografiami, tworząc symboliczne „spotkanie” artysty z matką, która miała ogromny wpływ na jego wyobraźnię i wrażliwość.

— Nie interesował nas Warhol jako ikona pop-artu i amerykańskiego kapitalizmu, lecz Warhol jako syn Łemkini — podkreśla Szymko. — Julia zbierała puszki po zupach i napojach, z których tworzyła drobne rzeźby sprzedawane w bogatszych dzielnicach Pittsburgha. To doświadczenie prawdopodobnie zainspirowało późniejsze Campbell’s Soup Cans.

Reklama

Istotny jest także wątek religijny. Julia Warhola była głęboko wierząca i zabierała syna do cerkwi, opowiadając mu o żywotach świętych. Te narracje – jak sugeruje kurator – znalazły później echo w ikonografii Warhola, który „świętych” zastąpił gwiazdami popkultury. Na wystawie zestawiono więc wizerunek Marilyn Monroe z XVI-wieczną ikoną św. Mikołaja – dialog między współczesnością a tradycją.

Nikifor, Nowosielski i nowe pokolenie

Ekspozycja obejmuje także dzieła Nikifora – jednego z najwybitniejszych przedstawicieli malarstwa naiwnego – m.in. Miasteczko i kościół II, W szpitalu oraz Bez spokoju szczęścia nie ma, bez miłości nie ma spokoju. Pokazano również prace Jerzego Nowosielskiego, w tym Cerkiew, Wieś w górach i Madonny.

Reklama

Ważne miejsce zajmuje młode pokolenie artystów, m.in. Dawid Zdobylak, którego prace otwierają wystawę. Twórca podejmuje temat traumy pokoleniowej – w jednej z realizacji rekonstruuje losy swojego dziadka, zadając pytania o własną tożsamość.

Do soboty widzów czeka także niespodzianka: czwarta sala ekspozycji z monumentalną instalacją „Przemoc i pamięć” Doroty Nieznalskiej.

„Poznajmy się”

Integralną częścią projektu jest rozbudowany program edukacyjny: wykłady, panele i warsztaty, które mają oddać głos samej społeczności łemkowskiej.

Reklama

— Zbyt często o mniejszościach mówi większość — zaznacza kurator. — Chcemy, by Łemkowie mogli opowiadać o sobie własnym językiem.

Hasłem przewodnim wystawy jest „Poznajmy się!”. To zaproszenie do spotkania i zrozumienia – ale też apel do świata sztuki i muzealników, by zrewidowali obowiązujące kanony i uwzględnili w nich twórczość mniejszości etnicznych.

Wystawę „Formy obecności. Sztuka Łemków/Rusinów Karpackich” można oglądać w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie od 17 stycznia do 30 czerwca.

Reklama

 

 

red./PAP

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/01/2026 07:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości