Miał być spokojny początek nowego roku, a wyszło jak w latach 90. Zamiast porannej kawy i prysznica – kanistry, butelki i kolejka do studni. Na jednym z warszawskich osiedli Nowy Rok zaczął się… na sucho.
Pierwsze godziny 2026 roku mieszkańcy Osiedla Poraje na warszawskim Tarchominie zapamiętają na długo. Tuż po północy w kilku blokach nagle zabrakło wody. Awaria rury wodociągowej sprawiła, że krany wyschły, a normalne funkcjonowanie stało się niemożliwe.
Jak informował TVN24, problem pojawił się w nocy w jednym z budynków przy ul. Józefa Antalla. Woda zaczęła wylewać się na parking, dlatego administracja – by zapobiec dalszym szkodom – zdecydowała się zakręcić dopływ. Skutek? Bez wody zostało pięć bloków.
Utrudnienia dotknęły mieszkańców budynków przy:
Bez bieżącej wody trudno mówić o normalnym świętowaniu Nowego Roku. Wielu mieszkańców musiało improwizować – do mycia, gotowania czy spłukiwania toalety używano zapasów albo… wody z dawnych źródeł.
Powrót do przeszłości
Ratunkiem okazała się studnia oligoceńska znajdująca się na ryneczku Osiedla Poraje. To tam od rana ustawiały się kolejki mieszkańców z butelkami i baniakami. Około południa na osiedle podstawiono również beczkowóz z wodą pitną.
Administracja uruchomiła dodatkowe punkty poboru wody przy ul. Gębickiej 2 (klatka nr 1) oraz przy ul. Atutowej 3 (klatka nr 3). Prace nad usunięciem awarii nadal trwają.
Wodociągi rozkładają ręce
Sprawą nie zajmuje się jednak Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.
– Doszło do awarii, ale leży ona po stronie sieci wewnętrznej administratora. My się tą awarią nie zajmujemy – przekazała TVN24 Jolanta Maliszewska, rzeczniczka spółki.
Dla mieszkańców to marne pocieszenie. Zamiast noworocznych planów – codzienność bez podstawowego komfortu. I pytanie, które dziś pada najczęściej: kiedy w końcu poleci woda z kranu?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze