Zima nie daje wytchnienia warszawiakom. W niedzielę jej skutki szczególnie dotkliwie odczuli mieszkańcy Ursusa, gdzie doszło aż do trzech awarii wodociągowych. Choć trudno mówić tu o jakimkolwiek pocieszeniu, problemy z dostępem do wody nie ograniczyły się wyłącznie do tej dzielnicy. Łącznie utrudnienia dotknęły mieszkańców sześciu stołecznych dzielnic.
Zamiast spokojnego, zimowego wypoczynku wielu warszawiaków musiało zmierzyć się z nieoczekiwanymi wyzwaniami logistycznymi. Dla części osób niemiła niespodzianka pojawiła się już o poranku. – Rano, no niestety… ale na szczęście jakaś woda, żeby herbatę zrobić, jeszcze była – relacjonuje jeden z mieszkańców.
Tylko do godziny 16 odnotowano w stolicy łącznie dwanaście awarii wodociągowych. Najwięcej – trzy – wystąpiły właśnie w Ursusie. Służby techniczne pracują bez przerwy, jednak gdy jedna naprawa dobiega końca, w innym miejscu pojawia się kolejny problem.
Sytuacji nie poprawiają prognozy pogody. Zapowiadane dalsze mrozy sprawiają, że ryzyko kolejnych awarii pozostaje wysokie, a same naprawy są znacznie bardziej skomplikowane. W takich warunkach wodociągi nie są również w stanie zapewnić mieszkańcom doraźnego wsparcia.
Dlatego kluczowe okazuje się odpowiednie przygotowanie na podobne sytuacje. – Przeżyłem PRL, przeżyłem zimę stulecia, więc dom jest zaopatrzony – mówi jeden z mieszkańców dotkniętych awarią.
W niektórych rejonach, m.in. na Ursynowie, mieszkańcy zostali uprzedzeni o planowanym wstrzymaniu dostaw wody zaledwie pół godziny wcześniej, co dodatkowo utrudniło uzupełnienie zapasów.
Źródło: warszawa.tvp.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze