Reklama

W Warszawie działalność rozpoczyna Centrum Korczakowskie

We wtorek w Warszawie otwarte zostanie Centrum Korczakowskie – placówka terapeutyczna dla dzieci, młodzieży i dorosłych, oparta na myśli Janusza Korczaka. Jak podkreśliła jego dyrektorka Aneta Kułakowska, kluczowe jest traktowanie dziecka jako pełnoprawnego uczestnika relacji terapeutycznej.

– Myśl Korczaka jest dla nas czymś znacznie więcej niż inspiracją – stanowi fundament całego systemu pracy i sposobu widzenia człowieka, nie tylko dziecka. Nie ograniczamy jej do relacji terapeuta–dziecko, ale rozszerzamy na cały kontekst życia młodego człowieka: rodzinę, szkołę, relacje społeczne – powiedziała Kułakowska.

Jak wskazała, kluczowe w tym podejściu są uważność i delikatność rozumiane jako zdolność do rzeczywistego słyszenia potrzeb dziecka. – Korczak uczy nas, że dziecko nie jest projektem do naprawienia, lecz osobą do poznania – podkreśliła.

Reklama

Dyrektorka Centrum zaznaczyła, że skuteczna pomoc wymaga uwzględnienia środowiska funkcjonowania dziecka. – Jeżeli naprawdę chcemy troszczyć się o dzieci, musimy troszczyć się o ich środowisko. Dziecko nie funkcjonuje w próżni – jest częścią systemu, który albo je wspiera, albo generuje trudności – powiedziała.

Kułakowska zwróciła uwagę na różnicę między wychowaniem a poznaniem dziecka. – „Poznać” oznacza wejść w świat dziecka – nie tylko zobaczyć jego zachowania, ale spróbować poczuć to, co ono czuje, zrozumieć, z jakiego systemu pochodzi, jakie doświadczenia w nim pracują, jakie ma zasoby i potencjał – powiedziała.

Reklama

Zaznaczyła także znaczenie dialogu w terapii. – Dzieci nie potrzebują kolejnych instrukcji, co mają robić – one potrzebują być widziane i słyszane. Jeżeli relacja jest jednostronna – „ja mówię, ty słuchasz” – to nie jest terapia. To jest dyrektywność – podkreśliła.

Centrum łączy psychoterapię z pracą z ciałem. – Bardzo wiele trudności – zwłaszcza traum – zapisanych jest w ciele, a nie w słowach. Praca wyłącznie na poziomie poznawczym bywa niewystarczająca – powiedziała Kułakowska.

Jak wyjaśniła, dzieci często nie są w stanie nazwać swoich emocji. – Zdarza się, że wystarczy rozluźnić ciało – dosłownie – aby dziecko zaczęło funkcjonować inaczej. Dopiero potem pojawia się zdolność rozumienia – wskazała.

Reklama

W Centrum działać ma również oddział dzienny dla dzieci i młodzieży wymagających intensywnego wsparcia, ale niewymagających hospitalizacji. – Oddział dzienny jest pewnym „pomiędzy”: dziecko spędza tam dzień, uczestniczy w różnorodnych oddziaływaniach terapeutycznych, ale wieczorem wraca do domu – wyjaśniła Kułakowska.

Jak zaznaczyła, kluczowe jest podejście systemowe. – Dziecko bardzo często „objawia” to, co dzieje się w systemie, w którym żyje. W takim przypadku praca wyłącznie z dzieckiem nie wystarczy – trzeba zobaczyć, co dzieje się w rodzinie – zaznaczyła.

Reklama

Kułakowska podkreśliła, że celem Centrum jest zmiana podejścia do pomocy psychicznej. – Zamiast kierować dziecko „do naprawy”, chcemy zaprosić cały system do refleksji – powiedziała.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości