Reklama

Urodziła się bez ręki. Podbiła świat i nie zamierza się zatrzymać

Natalia Partyka należy do wąskiego grona sportowców na świecie, którzy występowali zarówno na igrzyskach olimpijskich, jak i paralimpijskich. Od lat udowadnia, że ograniczenia fizyczne nie muszą zamykać drogi do wielkich sukcesów. – Niepełnosprawność nie jest końcem świata – podkreśla.

Urodzona bez prawej ręki i przedramienia zawodniczka z powodzeniem rywalizowała również z pełnosprawnymi tenisistkami stołowymi. Czterokrotnie startowała w igrzyskach olimpijskich, a na paralimpiadach – w siedmiu występach – wywalczyła aż 12 medali, w tym sześć złotych.

– Sport od zawsze był moją wielką pasją, a z czasem stał się też pracą. Ogromnym szczęściem jest robić w życiu to, co się naprawdę kocha. Dziś widzę też, że dzięki temu mogę inspirować innych i pokazywać, że z niepełnosprawnością również można realizować swoje marzenia i osiągać wspaniałe rzeczy – mówiła w rozmowie z PAP.

Reklama

Jej przygoda z tenisem stołowym zaczęła się przypadkiem. Rodzice chcieli, by wraz ze starszą siostrą Sandrą uprawiała jakiś sport, a bliskość sali pingpongowej przesądziła o wyborze dyscypliny. Najpierw trenowała Sandra, a kilka miesięcy później dołączyła Natalia. – Trochę los zdecydował, że to właśnie tenis stołowy stał się moją drogą – wspomina.

Kariera Partyki trwa już ćwierć wieku. Na paralimpiadzie zadebiutowała w 2000 roku w Sydney jako 11-letnia najmłodsza uczestniczka polskiej reprezentacji. – Byłam taką „maskotką” drużyny. Od tamtej pory wydarzyło się naprawdę bardzo dużo: sukcesy, piękne chwile i medale. Jestem dumna z tego, jak potoczyła się moja sportowa droga – podkreśla.

Reklama

Poza siedmioma paralimpiadami cztery razy startowała także w igrzyskach olimpijskich – w Pekinie, Londynie, Rio de Janeiro i Tokio. Po igrzyskach w Japonii zdecydowała jednak, że nie będzie już łączyć obu ścieżek. – Byłam przemęczona i czułam, że nie jestem w stanie robić wszystkiego na takim poziomie, jakiego od siebie oczekuję. Dziś wiem, że to była dobra decyzja – przyznaje.

W sobotę podczas Gali Mistrzów Sportu została uhonorowana statuetką Superczempiona za całokształt kariery. – To ogromne wyróżnienie, bo to grono najwybitniejszych polskich sportowców. Tym bardziej cieszy mnie, że to jeszcze nie jest koniec – wciąż gram i mam ambicję dokładać kolejne sukcesy – zaznacza.

Reklama

Partyka niezmiennie podkreśla, że tenis stołowy jest sportem dla każdego. – Nie każdy zostanie mistrzem świata, ale każdy może trenować na takim poziomie, który daje satysfakcję i poprawia zdrowie. To bardzo techniczna i wymagająca dyscyplina, ale wiele można wypracować treningiem – mówi.

Na co dzień reprezentuje czeski klub SKST Hodonin, a jej myśli coraz częściej krążą wokół kolejnych igrzysk paralimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. – Przede mną mistrzostwa świata, potem kolejne turnieje i zanim się obejrzę, znów będzie blisko igrzysk. Nie składam deklaracji, ale nieśmiało już myślę o Los Angeles – przyznaje.

Reklama

 

 

red./PAP

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/01/2026 12:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości