Reklama

Ukrył się między wagonami z ropą

Na stacji kolejowej w Puławach doszło do niepokojącego zdarzenia, które mogło zakończyć się znacznie poważniej. 25-letni obywatel Mołdawii został zatrzymany po tym, jak uruchomił hamulec ręczny w trzech wagonach pociągu towarowego przewożącego cysterny z ropą. Sprawą zajmuje się teraz Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która gromadzi materiał dowodowy i analizuje okoliczności całego zajścia.

Śledczy zabezpieczają dowody

Jak poinformował rzecznik lubelskiej prokuratury, prok. Marek Zych, postępowanie prowadzi wydział ds. wojskowych. Na razie śledczy koncentrują się na zabezpieczeniu i analizie dowodów. Dopiero po zakończeniu tego etapu zapadnie decyzja, czy formalnie wszczęte zostanie śledztwo oraz w jakim kierunku będzie ono prowadzone. Ewentualne czynności procesowe z zatrzymanym mają zostać podjęte najprawdopodobniej w środę.

Na obecnym etapie prokuratura nie przekazuje dodatkowych szczegółów.

Zdarzenie, które mogło skończyć się katastrofą

Do zatrzymania doszło w poniedziałek na stacji kolejowej w Puławach. Według informacji przekazanych przez komendanta głównego policji, gen. insp. Marka Boronia, mężczyzna uruchomił hamulec ręczny w trzech wagonach pociągu jadącego trasą ze Szczecina do Dorohuska.

Reklama

W składzie znajdowały się cysterny z ropą, a – jak podkreślają służby – taka ingerencja w pracę składu mogła doprowadzić do wykolejenia i realnego zagrożenia katastrofą. Policja bada teraz, kiedy i w jaki sposób mężczyzna dostał się do wagonów oraz jaki był jego rzeczywisty cel.

Niezauważony pasażer na pokładzie

Obsługa pociągu przez dłuższy czas nie wiedziała, że w jednym z wagonów przebywa obca osoba. Dopiero gdy mężczyzna sam podszedł do maszynisty i poprosił o możliwość przejazdu do Dorohuska, sytuacja wyszła na jaw. Po odmowie – według relacji policji – miał zablokować wagony poprzez uruchomienie hamulców.

Reklama

Zatrzymano go później, gdy ukrywał się pomiędzy wagonami, na jednym z podestów.

Co znaleziono przy zatrzymanym

Podczas interwencji policjanci odnaleźli przy 25-latku torbę z kilkoma telefonami komórkowymi, sprzętem elektronicznym, kartami SIM oraz powerbankiem. Mężczyzna miał także dokumenty sporządzone w języku rosyjskim.

Pociąg został dokładnie sprawdzony — służby nie natrafiły na żadne materiały niebezpieczne.

Trasa podróży i pytania bez odpowiedzi

Z ustaleń policji wynika, że obywatel Mołdawii dzień wcześniej wjechał do Polski z Ukrainy przez przejście graniczne w Terespolu. Wszystko wskazuje na to, że zamierzał wrócić na Ukrainę. Nie wiadomo jednak, dlaczego znalazł się na wagonach towarowych ani co dokładnie zamierzał zrobić.

Reklama

Śledczy analizują także okoliczności jego pobytu w Polsce i możliwe motywy działania.

Wspólna akcja służb

Interwencję na stacji przeprowadził patrol działający w ramach operacji TOR – w jego skład wchodzili policjanci, żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej oraz funkcjonariusz Służby Ochrony Kolei. To właśnie oni ujęli mężczyznę i zabezpieczyli miejsce zdarzenia.

Sprawa pozostaje rozwojowa. Na razie wiadomo jedno: chwila nieuwagi i nieprzewidywalna decyzja jednej osoby mogły doprowadzić do sytuacji, której skutki odczułyby nie tylko służby, ale i mieszkańcy regionu.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości