Władze w Kijowie i grupa ukraińskich historyków z oburzeniem przyjęły prezydencki projekt nowelizacji ustawy o IPN i Kodeksu karnego, który jasno wskazuje na zbrodnie dokonane przez OUN–UPA. Ukraińska strona straszy „odwetem” i zapowiada, że w odpowiedzi może podnieść temat działań Armii Krajowej czy Batalionów Chłopskich.
Projekt, przekazany do Sejmu przez prezydenta Karola Nawrockiego, ma doprecyzować przepisy i ukrócić fałszowanie historii. Nowelizacja zakłada, że publiczne zaprzeczanie ludobójstwu na Wołyniu czy innym zbrodniom ukraińskich nacjonalistów będzie karane. – Nie można tolerować propagowania ideologii banderowskiej ani kłamstw historycznych – podkreśla rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Ukraińscy historycy twierdzą, że projekt „jednostronnie obarcza ich winą” za rzeź wołyńską. W oświadczeniu opublikowanym na stronie ukraińskiego IPN i ambasady Ukrainy w Polsce ostrzegają, że przyjęcie ustawy może wywołać „negatywne reakcje” i doprowadzić do ustawowych działań wobec AK i BCh. Jednocześnie piszą o „bohaterskim dziedzictwie UPA” i próbują relatywizować zbrodnie, zestawiając je z innymi wydarzeniami II wojny światowej.
Polska strona przypomina, że OUN i UPA nie walczyły jedynie z totalitaryzmami, ale same dopuściły się ludobójstwa na ludności polskiej. Dlatego – jak wskazuje projekt – konieczne jest ustawowe przeciwdziałanie wybielaniu i gloryfikacji tej ideologii.
PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze