W sobotę w aż 80 miastach w całej Polsce odbędą się protesty przeciwko polityce migracyjnej rządu. Organizowane przez środowiska związane z Konfederacją wydarzenia mają przyciągnąć nawet setki tysięcy uczestników, wyrażających swoje obawy przed niekontrolowaną imigracją.
Bartłomiej Pejo, przedstawiciel organizatorów, zwraca uwagę na konieczność uświadamiania Polaków o zagrożeniach wynikających z nieuregulowanego napływu migrantów, powołując się na doświadczenia krajów zachodnich, takich jak Niemcy, Szwecja czy Wielka Brytania. W tych państwach zjawiska migracyjne wiązały się często ze wzrostem przestępczości, co zdaniem organizatorów może stanowić realne ryzyko również dla Polski.
Karina Bosak, współorganizatorka akcji, wskazuje na potrzebę większej kontroli migracji i ochrony polskiego rynku pracy, podkreślając negatywne skutki ekonomiczne i społeczne masowego napływu migrantów bez dokumentów lub z dokumentami sfałszowanymi.
Jednocześnie spodziewane są kontrmanifestacje osób o odmiennych poglądach, które opowiadają się za bardziej liberalnym podejściem do kwestii migracyjnych i szerokim otwarciem na migrantów. Mimo różnic, organizatorzy protestów liczą, że wydarzenia te pokażą jedność Polaków w ważnych dla kraju sprawach, nawiązując do historycznej solidarności i umiejętności odkładania na bok podziałów politycznych i klubowych w obliczu zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego.
Źródła: onet, tvp info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze