Premier Donald Tusk oświadczył w środę w Sejmie, że najbliższe dni będą dla Polski krytyczne z uwagi na manewry białorusko-rosyjskie Zapad, zaplanowane na 12–16 września na Białorusi.
Jak przypomniał, w nocy z wtorku na środę Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało o wielokrotnych naruszeniach polskiej przestrzeni powietrznej przez drony podczas rosyjskiego ataku na Ukrainę. Dodał, że bezzałogowce stanowiące bezpośrednie zagrożenie zostały zestrzelone.
Szef rządu przedstawił w Sejmie informację w tej sprawie, apelując o jedność: – „Rozumiem, że podzielacie państwo i troskę, i gotowość, i ten duch mobilizacji, który każe nam wszystkim Polkom i Polakom dzisiaj być zjednoczonymi wobec tego zagrożenia. Zjednoczonych Polaków nikt nie pokona, jestem o tym przekonany”.
Zapewnił też o bieżącym informowaniu parlamentu i opinii publicznej o dalszym rozwoju wydarzeń oraz zapowiedział udział w zwołanym przez prezydenta Karola Nawrockiego posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Do dyspozycji Sejmu pozostaje minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który – jak zaznaczył premier – „w tej chwili jeszcze będzie pełnił pewną misję związaną z tym, co się wydarzyło dzisiejszej nocy”.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze