Prezydent USA Donald Trump powiedział w rozmowie z agencją Reuters, że Władimir Putin jest gotowy do zawarcia porozumienia pokojowego w sprawie Ukrainy, lecz – jego zdaniem – główną przeszkodą pozostaje prezydent Wołodymyr Zełenski. Trump dodał również, że Stany Zjednoczone mogłyby odegrać rolę w zapewnieniu Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa.
Wywiad został przeprowadzony w Gabinecie Owalnym Białego Domu. Trump ocenił w nim, że to postawa władz w Kijowie, a nie Moskwy, utrudnia zakończenie wojny.
– Myślę, że Putin jest gotowy do zawarcia układu. Uważam natomiast, że Ukraina jest mniej gotowa – powiedział. Zapytany wprost, co blokuje porozumienie, odparł: – Zełenski. Musimy skłonić prezydenta Zełenskiego, żeby się zgodził.
Reuters zauważa, że choć Trump wielokrotnie krytykował zarówno Putina, jak i Zełenskiego, tym razem jego ton wobec prezydenta Ukrainy był wyraźnie bardziej sceptyczny.
Prezydent USA odniósł się również do kwestii gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Zapytany, czy popiera ideę amerykańskich gwarancji opartych m.in. na współpracy wywiadowczej, odpowiedział twierdząco.
– Jeśli uda nam się coś osiągnąć, pomożemy. Oni tracą 30 tysięcy żołnierzy miesięcznie, podobnie jak Rosja. Teraz Europa też się w to włączy – powiedział Trump.
Kwestia gwarancji bezpieczeństwa była jednym z głównych tematów rozmów podczas ubiegłotygodniowych obrad tzw. Koalicji Chętnych oraz przedstawicieli USA w Paryżu. Wysłannicy Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, przekonywali wówczas, że poczyniono znaczące postępy i że wypracowane mechanizmy są „bardzo solidne”. Sam Trump wielokrotnie jednak podkreślał, że to Europa powinna odgrywać wiodącą rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa Ukrainie.
W niedawnym wywiadzie dla „New York Timesa” prezydent USA ponownie stwierdził, że Zełenski „nie ma kart w ręku”, sugerując, że to on – Trump – jest kluczowym graczem w negocjacjach z Putinem.
Trump wyraził także przekonanie, że po ewentualnym zawarciu porozumienia pokojowego Putin nie zdecyduje się na kolejną agresję. – Gdyby planował dalszą wojnę, nie dawałby Ukrainie żadnych gwarancji – argumentował.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze