Ukraina nigdy nie była i nigdy nie będzie hamulcem na drodze do pokoju – podkreślił w czwartek prezydent Wołodymyr Zełenski we wpisie opublikowanym na platformie X. Jego słowa były odpowiedzią na wypowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa, który zasugerował, że to Kijów utrudnia osiągnięcie porozumienia.
Zełenski wskazał, że codzienna rzeczywistość wojny jednoznacznie obnaża intencje Moskwy. Jak zaznaczył, rosyjskie rakiety, drony typu Shahed oraz systematyczne próby zniszczenia państwa ukraińskiego są dowodem na to, że Kreml nie dąży do pokoju. – Gdy przez rosyjskie ataki Ukraińcy pozostają bez prądu przez 20–30 godzin, a celem bombardowań jest infrastruktura energetyczna i złamanie morale obywateli, odpowiedź może być tylko jedna: presja musi być wywierana na Rosję – oświadczył w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Prezydent Ukrainy dodał, że także w czwartek doszło do kolejnych intensywnych uderzeń. Silne ataki dotknęły Charków, w szczególności obiekty infrastruktury krytycznej. Drony Shahed zaatakowały również Kijów – najpierw rano, a następnie ponownie wieczorem.
Wcześniej Donald Trump w rozmowie z agencją Reuters stwierdził, że Władimir Putin jest gotowy na zawarcie porozumienia pokojowego, lecz przeszkodą ma być prezydent Ukrainy. – Myślę, że on (Putin) jest gotowy do układu. Uważam, że Ukraina jest mniej gotowa – powiedział Trump. Dopytywany, co dokładnie stoi na przeszkodzie, odparł krótko: – Zełenski. Musimy skłonić prezydenta Zełenskiego, żeby się zgodził.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze