Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump odniósł się do śmierci Alexa Prettiego, który został zastrzelony w Minneapolis podczas protestów przeciwko działaniom służb migracyjnych. We wpisie w mediach społecznościowych Trump określił mężczyznę jako „agitatora i być może buntownika”, wskazując na nagrania dokumentujące jego wcześniejsze, agresywne zachowanie wobec funkcjonariuszy federalnych.
Prezydent podkreślił, że Pretti stracił poparcie opinii publicznej po tym, jak do sieci trafiło wideo pokazujące, jak krzyczy i pluje w twarz funkcjonariuszowi ICE, a następnie z furią kopie rządowy pojazd, uszkadzając jego tylne światło. Trump ocenił to zachowanie jako wyraźny przejaw agresji, gniewu oraz braku kontroli nad emocjami.
W swoim komentarzu zaznaczył również, że funkcjonariusz federalny zachował spokój i opanowanie w wyjątkowo trudnej sytuacji, co – jak napisał – zasługuje na uznanie. Wpis zakończył hasłem wyborczym „Uczyńmy Amerykę znowu wielką”.
Po śmierci Prettiego w internecie ponownie zaczęto udostępniać nagranie z 13 stycznia, na którym widać jego konfrontację z agentami federalnymi. Na filmie Pretti wraz z kilkoma innymi osobami krzyczy w stronę pojazdu służb. Gdy samochód rusza, mężczyzna kopie w tylne światło. Pojazd zatrzymuje się, a jeden z agentów wysiada. Dochodzi do szarpaniny, podczas której Pretti zostaje obezwładniony i przyparty do ziemi. W interwencji uczestniczy kilku funkcjonariuszy, podczas gdy inni zabezpieczają miejsce zdarzenia, mierząc broń w stronę agresywnego tłumu. Ostatecznie Pretti wydostaje się i ucieka.
Pretti pracował jako pielęgniarz na oddziale intensywnej terapii w szpitalu, w którym leczeni są weterani amerykańskiej armii. W mediach społecznościowych pojawiły się również nagrania przedstawiające go oddającego salut zmarłemu weteranowi, co jego zwolennicy przedstawiali jako dowód patriotycznej postawy.
Do śmiertelnego zdarzenia doszło 24 stycznia podczas gwałtownej konfrontacji między protestującymi mieszkańcami Minneapolis a służbami federalnymi prowadzącymi obławę na nieudokumentowanych migrantów. Początkowo przedstawiciele resortu bezpieczeństwa krajowego informowali, że Pretti mógł stanowić poważne zagrożenie, a nawet dopuścić się aktu o charakterze terrorystycznym. Jeden z czołowych doradców prezydenta określił go jako „niedoszłego zamachowca”.
Pretti jest drugą ofiarą śmiertelną zamieszek w Minneapolis. Wcześniej podczas innej interwencji zginęła Renee Good, zastrzelona przez funkcjonariusza służb migracyjnych.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze