Klucz, na podstawie którego większość partii rządzącej przydziela stanowiska wiceministrów, nie został uwzględniony w umowie koalicyjnej. Nawet jeden z wicepremierów nie był tego świadomy. Procedura jest dość prosta: każda partia ma możliwość mianowania swojego przedstawiciela w każdym z ministerstw. Gabinet utworzony przez cztery partie pod przywództwem Tuska jest jednym z największych gabinetów w ostatnich dziesięcioleciach.
3 stycznia 2024 roku, w programie RMF FM, Krzysztof Gawkowski, wicepremier z Lewicy, tłumaczył przyczynę braku kobiet w kierownictwie resortu cyfryzacji, którego jest szefem. Wyraźnie wskazywał, że "obsadzanie stanowisk politycznych wynika z postanowień umowy koalicyjnej, a nasi wspólni koalicjanci nominują wiceministrów".