Wizyta w muzeum, wieczór w teatrze, malowanie dla przyjemności, a nawet regularny kontakt z muzyką mogą wpływać na nasze zdrowie znacznie mocniej, niż do tej pory przypuszczano. Naukowcy coraz częściej podkreślają, że sztuka nie jest wyłącznie estetycznym dodatkiem do życia, ale realnym wsparciem dla psychiki i organizmu. Co więcej — może spowalniać proces starzenia niemal tak skutecznie jak aktywność fizyczna.
Nieprzypadkowo temat wraca właśnie teraz, gdy 18 maja obchodzono Międzynarodowy Dzień Muzeów. To dobra okazja, by spojrzeć na kulturę nie tylko przez pryzmat rozrywki czy edukacji, ale także codziennej troski o dobrostan.
Do takich wniosków doszli badacze z University College London, których analiza została opublikowana w prestiżowym czasopiśmie „Innovation in Aging”. W projekcie uczestniczyło ponad 3,5 tysiąca dorosłych mieszkańców Wielkiej Brytanii. Co istotne, naukowcy nie ograniczyli się do deklaracji uczestników dotyczących stylu życia. Zespół pobrał również próbki krwi, by przeanalizować biomarkery związane ze starzeniem organizmu.
Badano tzw. wiek biologiczny, czyli rzeczywisty stan organizmu zapisany w zmianach zachodzących w DNA. To właśnie on coraz częściej okazuje się ważniejszy niż metryka. Można mieć bowiem 50 lat w dowodzie i organizm młodszy o dekadę — albo odwrotnie.
Wyniki okazały się wyjątkowo interesujące. Osoby, które przynajmniej raz w tygodniu angażowały się w aktywność artystyczną lub regularnie uczestniczyły w wydarzeniach kulturalnych, starzały się średnio o około 4 proc. wolniej niż ci, którzy robili to sporadycznie. Skala tego efektu była bardzo podobna do różnicy obserwowanej między osobami regularnie ćwiczącymi a tymi, które nie uprawiają sportu.
Badacze podkreślają, że wpływ sztuki na organizm nie jest wyłącznie psychologiczny. Kontakt z kulturą pomaga obniżać poziom stresu, redukuje stany zapalne i wspiera układ sercowo-naczyniowy. To dokładnie te same mechanizmy, które uruchamia regularna aktywność fizyczna.
— Nasze badanie dostarcza pierwszych dowodów na to, że zaangażowanie w sztukę i kulturę wiąże się z wolniejszym tempem starzenia biologicznego — podkreśliła główna autorka badania Feifei Bu. Jak zaznaczyła, wyniki wpisują się w coraz szerszy nurt badań pokazujących, że kultura może pełnić funkcję realnego narzędzia wspierającego zdrowie publiczne.
Naukowcy zwracają uwagę, że szczególnie wyraźne korzyści obserwowano u osób po 40. roku życia. To właśnie w tej grupie regularny kontakt ze sztuką najmocniej korelował z wolniejszym starzeniem organizmu.
Jeszcze do niedawna udział w kulturze traktowano głównie jako formę spędzania wolnego czasu. Dziś coraz częściej mówi się o nim w podobnym kontekście jak o diecie, śnie czy ruchu. Nie chodzi przy tym wyłącznie o „wysoką sztukę”. Znaczenie ma samo zaangażowanie — tworzenie, oglądanie, słuchanie, przeżywanie emocji i regularny kontakt z estetyką.
Eksperci podkreślają, że sztuka działa wielowymiarowo: wycisza układ nerwowy, poprawia koncentrację, pomaga budować relacje społeczne i daje poczucie sensu. A to właśnie przewlekły stres, samotność i przeciążenie psychiczne należą dziś do najważniejszych czynników przyspieszających starzenie.
Coraz więcej wskazuje więc na to, że wyjście do galerii czy godzina spędzona przy farbach może być dla organizmu równie wartościowa jak trening na siłowni. I choć sztuka nie zastąpi ruchu, może stać się jego zaskakująco skutecznym sojusznikiem w walce o zdrowie i dłuższe życie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze