Reklama

Szokujący rekord licealistki!

Na pierwszy rzut oka brzmi to jak statystyka z raportu o rekrutacji na uniwersytety w Stanach Zjednoczonych. W rzeczywistości to historia jednej uczennicy. Araceli Cuevas, licealistka z Gary w stanie Indiana, osiągnęła wynik, który w środowisku edukacyjnym budzi prawdziwe zdumienie — została przyjęta na 126 uczelni, a łączna wartość zaproponowanych jej stypendiów sięga około 9 milionów dolarów.

Cuevas uczy się w Gary Lighthouse College Prep Campus — szkole, która od lat koncentruje się na przygotowaniu młodych ludzi do studiów wyższych. Choć placówka ma na koncie wiele sukcesów swoich absolwentów, tak spektakularny wynik nie zdarzył się tam wcześniej.

Za imponującymi liczbami stoi jednak nie tyle szczęśliwy zbieg okoliczności, ile miesiące pracy, konsekwencja i bardzo przemyślana strategia.

Setki aplikacji i dziesiątki esejów

Araceli postanowiła maksymalnie zwiększyć swoje szanse. Wysłała aplikacje do uczelni w całych Stanach Zjednoczonych — od dużych uniwersytetów publicznych po prywatne college’e. W wielu przypadkach skorzystała z możliwości składania wniosków bez opłaty aplikacyjnej albo ze specjalnych zwolnień z tych kosztów, które często przysługują uczniom o bardzo dobrych wynikach.

Reklama

Proces rekrutacyjny w USA rzadko ogranicza się jednak do wypełnienia formularza. Kandydaci muszą często przygotować także eseje, w których opisują swoje doświadczenia, motywacje i plany na przyszłość. Cuevas napisała ich dziesiątki.

To właśnie one — obok bardzo dobrych wyników w nauce i aktywności szkolnych — często decydują o tym, czy uczelnia przyjmie kandydata.

9 milionów dolarów — ale tylko jedna decyzja

Kwota 9 milionów dolarów robi ogromne wrażenie, jednak warto pamiętać, co naprawdę oznacza. To suma wszystkich propozycji stypendialnych, które uczennica otrzymała od różnych uczelni.

Reklama

W praktyce przyszły student może wybrać tylko jedną szkołę, a więc skorzystać z jednej oferty finansowania. Pozostałe propozycje pozostaną jedynie dowodem na to, jak bardzo uczelnie chciały przyciągnąć ją do swoich programów.

Historia, która inspiruje

Sukces Araceli Cuevas jest czymś więcej niż rekordową liczbą przyjęć. To przykład tego, jak bardzo system edukacyjny w Stanach Zjednoczonych premiuje ambicję, planowanie i wytrwałość.

Dla wielu młodych ludzi to także przypomnienie, że droga na studia nie zawsze zależy wyłącznie od jednego egzaminu czy jednej decyzji. Czasem decydują o niej setki godzin pracy, dobrze przygotowane aplikacje i odwaga, by spróbować swoich sił w wielu miejscach jednocześnie.

Reklama

A w przypadku Araceli — również determinacja, która sprawiła, że dziś to uczelnie zabiegają o nią, a nie odwrotnie.

Źródło: onet.pl Zdj.: Nathan Dumlao on Unsplash
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości