Warszawa nadal czeka na nowoczesną halę widowiskowo-sportową. Sprawa wróciła z impetem po liście otwartym do prezydenta Rafała Trzaskowskiego, który podpisało 127 osób ze świata sportu, kultury i mediów. Wśród sygnatariuszy są m.in. Robert Lewandowski, Jeremy Sochan, Jan Błachowicz, Maryla Rodowicz, Andrzej Seweryn i Mateusz Borek.
Torwar i hala na Bemowie coraz częściej nie spełniają aktualnych wymogów federacji, a ich pojemność i zaplecze techniczne odbiegają od europejskich standardów. Tymczasem miasto deklaruje chęć organizacji dużych wydarzeń sportowych i kulturalnych — bez odpowiedniej infrastruktury pozostaje to głównie w sferze deklaracji.
Kilka miesięcy temu prezydent zapowiadał budowę nowej hali na terenie dawnej Skry przy ul. Wawelskiej. Obiekt dla 6–7 tys. widzów miałby służyć m.in. koszykarzom Legii, siatkarzom Projektu Warszawa, a także koncertom, galom sportów walki i innym wydarzeniom. Na razie jednak poza zapowiedziami brakuje harmonogramu i konkretnych decyzji, co skłoniło środowisko sportowe i kulturalne do interwencji.
Autorzy listu podkreślają, że brak nowej areny hamuje rozwój stołecznych klubów, zamyka drogę do prestiżowych imprez i szkodzi wizerunkowi Warszawy jako europejskiej metropolii. Ich zdaniem kontynuacja przedsięwzięcia jest odpowiedzią na realne potrzeby mieszkańców i ma wypełnić lukę infrastrukturalną, której stolica nie powinna mieć.
Rafał Trzaskowski zapewnił publicznie, że nie wycofuje się z planu i zapowiedział przedstawienie projektu na jednej z najbliższych sesji Rady Miasta. Krytycy zwracają jednak uwagę, że kluczowe będą tym razem terminy, finansowanie i realny postęp prac — nie kolejne deklaracje.
red./niezależna
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze