Reklama

Schronisko na Paluchu pod lupą NIK

Najwyższa Izba Kontroli rozpoczęła kontrolę dotyczącą funkcjonowania schroniska dla zwierząt na warszawskim Paluchu. W pierwszej kolejności obejmuje ona stołeczny ratusz, a w najbliższych dniach kontrolerzy mają pojawić się również w samym schronisku.

– Czynności formalnie zostały rozpoczęte – poinformował we wtorek rzecznik NIK Bartłomiej Pograniczny.

Zastępczyni rzeczniczki stołecznego ratusza Marzena Gawkowska potwierdziła, że we wtorek w Biurze Ochrony Środowiska Urzędu m.st. Warszawy odbyło się spotkanie inaugurujące kontrolę.

– Kontrolerzy zwrócili się o dokumenty dotyczące nadzoru miasta nad schroniskiem na Paluchu oraz „Program opieki nad bezdomnymi zwierzętami”. Miasto Warszawa udostępni wszelkie wymagane materiały i deklaruje pełną współpracę – zaznaczyła Gawkowska.

Reklama

Rzecznik NIK przekazał, że do Izby wpływały skargi dotyczące stołecznego schroniska. Pytany o ich charakter, podkreślił, że szczegóły objęte są tajemnicą kontrolerską.

Bartłomiej Pograniczny poinformował również, że w poniedziałek zakończył się pierwszy dzień kontroli w urzędzie gminy Sobolew w związku z funkcjonowaniem tamtejszego schroniska. We wtorek kontrolerzy weszli na teren placówki, która została zamknięta w sobotę.

Zapowiedział także kontrolę w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w Garwolinie, odpowiedzialnym za nadzór nad schroniskiem w Sobolewie. – Sprawdzimy, dlaczego wcześniej nie sygnalizowano problemów i z jakich powodów inspektorat zdecydował się nagle na zamknięcie obiektu. Kontrola rozpocznie się jeszcze w tym tygodniu lub najpóźniej na początku przyszłego – poinformował rzecznik NIK.

Reklama

Jednocześnie zaznaczył, że kontrola schroniska na Paluchu dotyczy skarg innego rodzaju niż te związane z placówką w Sobolewie.

W sobotę około godziny 12 przed urzędem gminy w Sobolewie zgromadzili się miłośnicy zwierząt, domagając się poprawy warunków bytowych psów w schronisku, z którym gmina miała podpisaną umowę. Protestujący później przenieśli się pod bramy schroniska.

Po godzinie 15 premier Donald Tusk oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowali o zamknięciu placówki. Przed obiektem zgromadzili się zarówno mieszkańcy, jak i przedstawiciele organizacji prozwierzęcych. W pewnym momencie część osób sforsowała ogrodzenie i zaczęła spontanicznie wyprowadzać psy. Po uspokojeniu sytuacji na miejscu pozostały organizacje prozwierzęce, które jeszcze w nocy oraz nad ranem w niedzielę odbierały zwierzęta.

Reklama

W niedzielę wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski poinformował o zakończeniu akcji przekazywania psów z zamkniętego schroniska. Jak podał, 146 zwierząt trafiło do schroniska w Wojtyszkach. Wcześniej szacowano, że w Sobolewie przebywało około 180 psów.

Wojewoda zapowiedział, że w tym tygodniu oczekuje wyjaśnień od Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Garwolinie w sprawie nadzoru nad placówką.

Teren, na którym funkcjonowało schronisko w Sobolewie, należy do gminy. Dzierżawca obiektu, Marian D., został oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami; proces w tej sprawie toczy się od lat. Mieszkańcy i aktywiści wielokrotnie apelowali – także w sobotę – do wójta gminy Sobolew Macieja Błachnio o rozwiązanie umowy z prowadzącym schronisko.

Reklama

 

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości