Reklama

Rzeka znika, historia wraca: XVIII-wieczne pale znów ujrzały światło dzienne

Warszawa notuje historycznie niski poziom Wisły. W środę, 27 sierpnia 2025 r., wodowskaz IMGW „Wisła-Bulwary” przy ul. gen. George’a S. Pattona wskazał zaledwie 7 cm o godz. 8:40. To absolutny rekord najniższego stanu wody w stolicy; dzień wcześniej w południe zanotowano 8 cm—również poniżej dotychczasowych minimów. IMGW wskazuje, że absolutne minimum operacyjne dla tego odcinka to 20 cm.

Zaopatrzenie Warszawy w wodę pozostaje jednak zabezpieczone dzięki dwóm źródłom: Wiśle (ok. 70%) i Zalewowi Zegrzyńskiemu (ok. 30%). Układ sieci wodociągowej pozwala kompensować ewentualne braki z jednego źródła dostawami z drugiego.

Archeologia na odsłoniętym dnie rzeki

Niski stan Wisły odsłania także relikty przeszłości. Na wysokości ul. Bednarskiej w Śródmieściu wyłoniły się z dna drewniane pale – pozostałości mostu łyżwowego (pływającego), opartego niegdyś na połączonych łodziach. To fragmenty mostu Ponińskiego, który w latach 1775–1806 łączył ul. Bednarską na lewym brzegu z ul. Brukowaną (dziś Okrzei) na prawym.

Reklama

Konstrukcję, zaprojektowaną przez Efraima Szregera, zbudował Jan Krystian Lehman z inicjatywy Adama Ponińskiego, ówczesnego podskarbiego wielkiego koronnego. Most powstał z drewnianych bali i spoczywał na 43 płaskodennych „łyżwach”. Przez pierwszą dekadę Poniński pobierał myto: 2 grosze od pieszego, 4 grosze od konia, 20 groszy od karety, 1 złoty od załadowanej bryki; istniały też stawki dla statków. W 1786 r. przeprawa przeszła pod zarząd Komisji Skarbu Koronnego.

Trwałość i kres przeprawy

Choć most był z założenia prowizoryczny, okazał się zaskakująco trwały. Zimą zazwyczaj go rozbierano; wyjątkowo surowe mrozy 1781 i 1786 r. spowodowały uszkodzenia, które szybko naprawiono. Wojna przyniosła finał: 4 listopada 1794 r., podczas rzezi Pragi, nakazano spalenie mostu, by powstrzymać rosyjski atak od wschodu. Odbudowany przez okupantów służył jeszcze do 25 listopada 1806 r., gdy wycofujące się wojska rosyjskie i pruskie zniszczyły go ostatecznie.

Reklama

Inne „odkrycia suszy”

Ekstremalnie niski poziom wód sprzyja też niecodziennym znaleziskom. Ostatnio zgłaszano m.in. róg wymarłego żubra stepowego (Bison priscus) znaleziony na plaży Romantycznej w Wawrze, średniowieczny miecz wyłowiony 1 lipca w rejonie Tarchomina oraz — niestety — ludzką czaszkę odkrytą 15 sierpnia w Górze Kalwarii, którą zajmuje się policja.


red./warszawa.naszemiasto.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości