W nocy ze środy na czwartek Polska prewencyjnie poderwała myśliwce do patrolowania przestrzeni powietrznej. Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ, „naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości”. Działania zakończono przed godz. 7.00.
To reakcja na kolejną falę rosyjskich ataków rakietowych na Ukrainę, przeprowadzonych przez lotnictwo dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej. „W celu zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej Dowódca Operacyjny uruchomił wszystkie niezbędne procedury. Operowanie rozpoczęły polskie i sojusznicze statki powietrzne” — podano w komunikacie opublikowanym na platformie X.
Dowództwo podkreśliło, że działania miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na ochronę przestrzeni powietrznej oraz obywateli, szczególnie w regionach graniczących z obszarem zagrożonym. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a podległe siły pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji.
Według władz lokalnych w Ukrainie, w wyniku nocnego ostrzału — w tym ataków pociskami balistycznymi na Kijów — zginęły co najmniej cztery osoby, a 24 zostały ranne.
red./interia
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze